Po dzisiejszym kolegium pozostałam z pytaniem dla kogo jest Polska (mam nadzieję, że nie jest państwem dla nikogo) oraz dla kogo Wielka Brytania.

REKLAMA
Białostocka prokuratura stwierdziła ostatnio, że swastyka to symbol szczęścia. Dziś informujemy, że noszenie koszulki ze swastyką nie jest propagowaniem faszyzmu. To wyrok w sprawie mieszkańca Chorzowa. Wyroków sądu się nie komentuje, ale jeśli chodzi o prokuraturę, to chciałabym powtórzyć za Tomaszem Sekielskim, który w "Poranku" TOK FM stwierdził: – Panu prokuratorowi można poradzić, żeby sobie na czole wytatuował swastykę. Będzie szczęśliwym człowiekiem.
Rasizm i ksenofobia wydają się być w Polsce nie do ruszenia. Hasło Polska tylko dla Polaków podejmowane jest często. Ostatni przykład to wydarzenia na Pikniku Romskim, z którego muzycy musieli uciekać (o sprawie można przeczytać tutaj), a także protesty wokół zjazdu muzułmanów w Puławach.
W tym kontekście uwagę zwraca sprawa, która poruszyła ostatnio Brytyjczyków i Amerykanów. Otóż brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych zabroniło wjazdu do kraju dwóm amerykańskim skrajnym anty-islamistom - Pameli Geller i Robertowi Spencerowi. Mieli oni wziąć udział w zjeździe English Defence Leauge - organizacji skrajnie prawicowej i organizującej protesty przeciwko szariatowi i islamowi. Zakaz wjazdu został wydany ze względu na "dobro publiczne". Można się zastanawiać, czy nie narusza on wolności wypowiedzi itd. Można się zastanowić też, czy w Polsce nie za słabo dbamy o dobro publiczne obywateli i czy nie pozwalamy niektórym obywatelom za bardzo przekraczać pewnych granic. Mam nadzieję, że interesująco przeanalizuje to Michał Gąsior w tekście, który dziś o tym napisze.
Można też jednak zazdrościć Brytyjczykom administracji, która nie boi się działań i stara się, żeby wszyscy obywatele tak samo dobrze czuli się jednym państwie. Taką politykę Wielka Brytania prowadzi zresztą nie tylko wobec mniejszości religijnych, ale też wszystkich innych. Oczywiście, zdarzają się na Wyspach akty nienawiści, były ataki w metrze, ostatnio śmiertelna w skutkach napaść na żołnierza. To nie jest raj. Jednak Brytyjczycy mają coś, czego obawiam się, że my nie mamy. Administrację, która stara się stawać po stronie obywatela. Z pytaniem, czy Polska staje po stronie Polaków zmierzy się dziś z kolei Marta Pawłowska, która wróciła dziś z urlopu.