Cupra Tavascan
Zaskakujący raport na temat podróżowania Polaków Materiały prasowe Cupra

Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach wszyscy pędzimy na złamanie karku. Szukamy najszybszych tras, skrótów i sposobów na urwanie choćby pięciu minut z porannego dojazdu do biura. A jednak, gdy spojrzy się na najnowsze badania kierowców, okazuje się, że spora część z nas świadomie robi coś zupełnie odwrotnego.

REKLAMA

Myśleliście, że samochód w dzisiejszych realiach to tylko drogi sprzęt na kołach, służący do bezemisyjnej teleportacji z punktu A do punktu B? Nic bardziej mylnego. Z raportu zrealizowanego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie marki CUPRA Polska płyną wnioski, które przywracają wiarę w prawdziwą motoryzację.

Okazuje się, że dla 73 proc. z nas przyjemność z jazdy to wciąż coś absolutnie realnego, a dla 62 proc. prowadzenie auta to po prostu sprawdzony i niezwykle skuteczny sposób na poprawę nastroju.

Kiedy codziennie bombardują nas setki powiadomień, maili i deadlinów, szczelnie zamknięta kabina staje się ostatnim bastionem spokoju. To przestrzeń w 100 procentach wolna od codziennego pośpiechu. Nieważne, czy to rutynowy przejazd przez miasto, czy długa ucieczka z psami na pokładzie w stronę bałtyckiego wybrzeża, bo za kierownicą po prostu łatwiej złapać oddech.

42 procent Polaków wybiera dłuższą trasę. Zaskakujące wyniki

Dochodzimy jednak do liczby, która uderza najbardziej. Aż 42 proc. ankietowanych przyznaje się do tego, że świadomie i z pełną premedytacją wybiera dłuższą trasę, tylko po to, by spędzić więcej czasu za kółkiem. Z kolei co drugi kierowca wyrusza czasem w drogę bez jakiegokolwiek celu.

To zaskakujące, zwłaszcza, że od lat jestem na różnych wakacyjnych grupach i czytam posty, w których każdy analizuje trasy: a to do Chorwacji, a to do Włoch czy Grecji i wybiera najlepszą i najkrótszą drogę.

Z drugiej strony trudno się temu dziwić. Sam doskonale rozumiem ten stan, gdy nawigacja krzyczy o najszybszym zjeździe z autostrady A1, a ty decydujesz się pojechać dalej. Niezależnie od tego, czy pokonujesz wielosetkilometrową, wymagającą trasę, czy po prostu kręcisz się bez celu po mniejszych miejscowościach.

Liczy się swoboda. To właśnie ten brak przymusu i możliwość spontanicznej zmiany planów aż 77 proc. respondentów wskazało jako największą zaletę, jaką dają nam podróże samochodem.

Liczą się emocje

W tej całej zabawie nie chodzi jednak wyłącznie o brutalne osiągi i urywanie ułamków sekund spod świateł. Z danych jasno wynika, że dla 87 proc. kierowców kluczowe jest to, jak czują się w samej kabinie.

Współczesne nowe samochody muszą angażować zmysły na każdym kroku. Ergonomia, jakość materiałów pod palcami czy drapieżny design, to one tworzą klimat odcięcia od reszty świata.

I trudno się z tym nie zgodzić, a patrząc choćby na to, w jaki sposób skrojona jest wewnątrz drapieżna CUPRA Tavascan. Projektanci doskonale wiedzą, że każda podróż, nawet ta najbardziej prozaiczna, musi być doświadczeniem, na które kierowca autentycznie czeka.

Wbrew wszechobecnemu trendowi chorej wręcz optymalizacji każdej minuty naszego życia, jazda samochodem wciąż broni się jako coś znacznie większego niż tylko suchy transport. Wybieramy drogę, która daje nam więcej satysfakcji, chętniej chwytamy za kierownicę i przestajemy nerwowo zerkać na zegarek.

I oby ten trend utrzymał się jak najdłużej.