Samochody, korek
Które auto sprzedaje się najczęściej w każdym z województw? Fot. Shutterstock

Wszyscy wiedzą, że Japończycy od lat trzęsą naszym rynkiem. Ale kiedy wczytałem się w najnowsze dane dotyczące tego, jakie nowe samochody w Polsce kupują klienci indywidualni, po prostu opadła mi szczęka. Toyota liderem rejestracji nie jest tylko w ogólnym podsumowaniu rocznym. Ona dosłownie wzięła na celownik mapę Polski i zgarnęła pełną pulę: 16 na 16 województw.

REKLAMA

Wielu analityków często macha ręką na wyniki sprzedaży, rzucając złośliwe: "E tam, nakupowali flot do korporacji i sztucznie pompują statystyki". I tu was zaskoczę. Te dane dotyczą wyłącznie klientów indywidualnych.

To oznacza, że mówimy o prawdziwych, ciężko zarobionych pieniądzach, które zwykły Kowalski wyciąga z własnej kieszeni. I niezależnie od tego, czy ten Kowalski mieszka nad polskim morzem, czy pod Tatrami, idzie do salonu i wybiera japońskie auto.

Taki wynik to na polskim rynku motoryzacyjnym absolutna rzadkość. Komplet zwycięstw we wszystkich regionach jednocześnie udowadnia, że przewaga marki nie opiera się na jednym mocnym województwie (np. tam, gdzie są bogate firmy leasingowe lub ogromne metropolie). To wybór ludzi z każdego zakątka Polski.

Hybrydy, spokój i brutalna kalkulacja

Wychodzi na to, że ludzie wcale nie chcą za bardzo eksperymentować, gdy wydają własne oszczędności. Chcą świętego spokoju. Za fenomenem tego, że to Toyota wygrywa wszędzie, stoją tak naprawdę trzy rzeczy.

Po pierwsze, to niezwykle szeroka gama. Japończycy mają auto dla każdego, od miejskiego Yarisa po potężnego Landcruisera. Po drugie to dopracowane do granic możliwości samochody hybrydowe, które dzisiaj są dostępne niemal w każdym segmencie i pozwalają realnie, bez stresu ciąć koszty na stacjach benzynowych.

A po trzecie, i to chyba klucz przy zakupie prywatnego samochodu, czyli mityczna wręcz niezawodność Toyoty oraz jej wartość rezydualna. Polacy po prostu wiedzą, że jak wydadzą na to auto gotówkę dziś, to za pięć lat sprzedadzą je z minimalną stratą i to w przysłowiowe pięć minut, a przy okazji nie zostawią fortuny u mechanika.

Dodajcie do tego gęstą sieć dealerską i serwisową rozsianą po całym kraju, a zyskacie odpowiedź, dlaczego marka wygrywa nawet w miejscach oddalonych od wielkich miast.

Dolnośląskie, mazowieckie, podlaskie... Zobaczcie, jak to wygląda w liczbach

Ten ogólnopolski walec po prostu potwierdza i cementuje pozycję lidera w skali całego kraju. Najchętniej kupowane auta to u nas maszyny z logo Toyoty, a klienci indywidualni nie mają najmniejszych wątpliwości niezależnie od miejsca zamieszkania.

Zobaczcie zresztą sami, jak prezentują się udziały rynkowe japońskiego producenta u klientów prywatnych z podziałem na województwa:

  • dolnośląskie: 16,2 proc.
  • mazowieckie: 16,1 proc.
  • podlaskie: 16,0 proc.
  • małopolskie: 15,7 proc.
  • śląskie: 15,1 proc.
  • kujawsko-pomorskie: 14,6 proc.
  • lubuskie: 14,5 proc.
  • podkarpackie: 14,0 proc.
  • lubelskie: 13,9 proc.
  • warmińsko-mazurskie: 13,8 proc.
  • zachodniopomorskie: 13,5 proc.
  • pomorskie: 13,4 proc.
  • świętokrzyskie: 13,3 proc.
  • wielkopolskie: 13,0 proc.
  • łódzkie: 12,5 proc.
  • opolskie: 11,8 proc.