Toyota Corolla
Najbardziej niezawodne samochody? Materiały prasowe Toyota

Amerykański instytut Consumer Reports opublikował właśnie swój najnowszy ranking niezawodności samochodów. Przepytali w rok aż 380 tysięcy użytkowników, prześwietlili 26 marek i sprawdzili ponad 20 obszarów, od upierdliwych trzasków w kabinie po poważne awarie silników, skrzyń biegów i akumulatorów w hybrydach czy elektrykach. I już wiedzą, która marka jest najbardziej niezawodna.

REKLAMA

Przekrój aut? Roczniki od 2000 do 2025, a nawet pojedyncze sztuki z rocznika modelowego 2026. Choć badanie pochodzi z rynku USA, to w dobie globalizacji te wyniki uderzają prosto w to, co kupujemy w Polsce.

Gdy zobaczyłem to zestawienie, złapałem się za głowę. Japończycy znowu zrobili to po swojemu, premium dostało bolesny policzek, a na samym dole... cóż, tam po prostu pali się wstydliwy, czerwony alarm.

Japoński nokaut i potężne zaskoczenie w top 5

Na samym szczycie rewolucji nie ma, ale jest absolutna dominacja. Zielone, najwyższe wyróżnienia i miano producenta najmniej zawodnych samochodów zgarnęły tylko dwie marki.

Pierwsze miejsce na podium okupuje Toyota (66 punktów), a tuż za nią, z wynikiem 63 oczek, zameldowało się Subaru. I to jest informacja, która u wielu osób może wywołać uniesienie brwi.

Marka kojarzona z napędem na cztery koła i silnikami typu bokser pokazała plecy całej reszcie świata, w tym swojemu luksusowemu krewnemu. Dopiero na trzeciej lokacie wylądował bowiem Lexus (60 punktów), a tuż za nim Honda.

Jeśli ktoś z was myślał, że luksus automatycznie oznacza święty spokój, to ten ranking brutalnie sprowadza na ziemię. Gdzie są Niemcy? Honor Starego Kontynentu uratowało BMW, zajmując świetną, piątą pozycję (58 punktów). I wiecie co? Z moich własnych testów wynika dokładnie to samo. Bawarczycy w ostatnich latach niesamowicie dopracowali swoje konstrukcje, a ich rzędowe szóstki i klasyczne, automatyczne skrzynie biegów to dziś rynkowy majstersztyk.

Niestety, reszta niemieckiej wielkiej trójki nie ma powodów do świętowania. Audi wylądowało dopiero na 13. miejscu, a Mercedes-Benz szoruje brzuchem po dnie na odległej, 19. pozycji z wynikiem zaledwie 41 punktów.

Mój ulubieniec w kategorii "trudna miłość", czyli szwedzkie Volvo, zajął 15. miejsce (42 punkty) na równi z Volkswagenem.

logo

Amerykański dramat na dole tabeli

Jeżeli na górze listy panuje azjatycki spokój, to na samym dole mamy klasyczny, amerykański horror. Wstydliwy dół rankingu to absolutna klęska tamtejszych koncernów. O ile kultowy, roboczy Ford trzyma się jeszcze środka stawki (11. miejsce), o tyle marki kojarzone z potężnymi maszynami do pracy po prostu poległy.

Jeep (28 punktów), Ram (26 punktów) i produkujący elektryczne pikapy oraz SUV-y Rivian (ostatnie miejsce, zaledwie 24 punkty na 100 możliwych) to dziś według Amerykanów najbardziej awaryjne marki samochodów. Jasne, tych aut na rynku amerykańskim jest więcej niż w Europie, więc zakrzywia to statystyki, ale jakby nie patrzeć tak samo jest z Toyotą, która w USA sprzedaje się znakomicie, a jest na szczycie...

Czytaj także:

No i też żaden, nawet najbardziej szczegółowy ranking Consumer Reports nie jest wyrocznią, która w stu procentach przewidzi przyszłość twojego egzemplarza. Samochody to skomplikowane maszyny i czasem nawet w statystycznie idealnej limuzynie potrafi strzelić uszczelka pod głowicą po przejechaniu kilkunastu tysięcy kilometrów. Jest jednak pewną sugestią, żeby sprawdzić daną markę dokładniej.