
Ceny B-segmentu poszybowały w kosmos, a znalezienie rozsądnie wyposażonego, miejskiego auta za kwotę, która nie wymaga wzięcia kredytu pod zastaw nerki, graniczyło z cudem. I wtedy wchodzi Skoda, cała na biało, mówiąc: "spokojnie, zrobimy to po swojemu".
Czesi po sukcesie wersji drive właśnie dorzucili do konfiguratora specjalną wersję o nazwie Easy dla swoich absolutnych bestsellerów: Fabii, Scali i Kamiqa. I nie mówimy tu o kosmetyce.
Tanie samochody osobowe znowu stają się faktem, bo dzięki oficjalnym rabatom sięgającym od 5 do nawet 10 tysięcy złotych, cennik otwierają kwoty, o których u konkurencji można już tylko pomarzyć.
Ceny aut nowych zwariowały? Skoda ściąga je na ziemię
Spójrzmy w dane CEPiK, taka Skoda Scala to od dawna niekwestionowany lider segmentu kompaktowych hatchbacków w Polsce. Fabia i Kamiq też nie schodzą z wyżsokich wolumenów sprzedażowych. Czesi doskonale wiedzą, co się u nas sprzedaje, dlatego zamiast kombinować, uzupełniają ofertę tam, gdzie Polacy najchętniej zostawiają swoje pieniądze.
– Odpowiadając na potrzeby naszych klientów, opracowaliśmy wersję Easy. Chcemy, aby nasze cenione modele Fabia, Scala i Kamiq były jeszcze bardziej przystępne. To propozycja dla kierowców, którzy poszukują rozsądnych rozwiązań – komentuje Jaroslav Hercog, dyrektor marki Skoda w Polsce.
Jak to wygląda w praktyce? Niska cena samochodu w wersji Easy idzie w parze z konkretnymi upustami, które od razu widać w salonie.
Gama cenowa w wersji Easy prezentuje się następująco:
Skoda Fabia Easy:
Skoda Scala Easy:
Skoda Kamiq Easy:
Wyposażenie Skoda Easy, czyli koniec z "golasami" dla przedstawicieli
Największy grzech tanich wersji podstawowych u większości producentów? Kupujesz auto z cenowego progu, a w środku wita cię zaślepka zamiast radia, brak klimatyzacji i korbki w drzwiach. W przypadku linii Easy Czesi zaszaleli. Zapomnijcie o biedawersjach.
Do standardu trafia to, co w codziennej jazdzie miejskiej faktycznie oszczędza nerwy. Mamy tu przednie światła LED, klimatyzację, wygodny podłokietnik z przodu oraz czujniki parkowania z tyłu, bez których manewrowanie na zatłoczonym osiedlowym parkingu to proszenie się o obcierkę.
Są też systemy bezpieczeństwa, które nie irytują, a realnie pomagają: Front Assist (sam wyhamuje przed pieszym, gdy zagapisz się w korku) oraz Lane Assist, pilnujący pasa ruchu na trasie.
Każdy z tych modeli ma też w standardzie bezprzewodowy Apple CarPlay oraz Android Auto (funkcja SmartLink). Koniec z dyndającymi kablami z kokpitu. Co więcej, zamawiając Scalę lub Kamiqa w odmianie Easy, dostajemy w pakiecie 16-calowe alufelgi oraz cztery gniazda USB-C o mocy aż 45 W. Wreszcie ktoś zrozumiał, że ładowarka w aucie ma ładować telefon, a nie tylko podtrzymywać go przy życiu.
Škoda Fabia z LPG za ułamek ceny. Będzie hit na naszych drogach?
Jeżeli myśleliście, że tania benzyna i dobre wyposażenie to wszystko, czym Czesi chcą skraść serca polskich kierowców, to mam na koniec prawdziwe trzęsienie ziemi. Skoda doskonale wie, jak mocno Polacy kochają tanie podróżowanie.
Modele z serii Easy można zamówić z fabryczną lub dedykowaną instalacją gazową. Szczególną uwagę zwraca Fabia 1.0 MPI z LPG, gdzie dedykowaną instalację dokupimy za 4700 zł.
1 / 12 To na początek zmora wielu kierowców. Ta kontrolka oznacza problem...
Zestawienie pancernego, wolnossącego silnika 1.0 MPI z instalacją gazową w aucie za kwotę rzędu 71 tysięcy złotych z pełnym pakietem smartfona i czujnikami parkowania oznacza jedno: taryfiarze, dostawcy i oszczędni kierowcy prywatni będą ustawiać się w kolejkach pod salonami.
Czy Skoda Easy to absolutny rewolucjonista? Nie, to po prostu powrót do zdrowego rozsądku i odpowiedź na to, czego kierowcy naprawdę potrzebują na co dzień. Bez zbędnych wodotrysków, za to z technologią, która ułatwia życie, i ceną, która wreszcie nie straszy.
