
O jakim seksie najbardziej marzą Polki? Kiedy i dlaczego kazirodztwo jest okej? Na te i inne pytania w wywiadzie dla "Newsweeka" odpowiada Ewa Wanat. O swoich latach młodości mówi: – Dla mnie było oczywiste, że jak ludzie mieszkają razem, to pewnie śpią w jednym łóżku i uprawiają seks. Bo ja wiedziałam, że ludzie uprawiają seks.
A przecież to jest bardzo poważny temat. Chyba najpoważniejszy na świecie. Zresztą sam pewnie dobrze o tym wiesz, jak takie, a nie inne życie seksualne lub jego brak może wpłynąć na to, co dzieje się na świecie. No bo jak taki człowiek, który jest sfrustrowany, napięty, niezadowolony, nierozładowany, odepchnięty, zostaje prezesem, premierem... To jest po prostu tragedia, która promieniuje na świat i ludzi.
Z każdym zdaniem rozmowa się rozkręca. Wanat przyznaje, między innymi, że w niektórych, konkretnych przypadkach, nie ma nic przeciwko kazirodztwu. Bo poznała parę, rodzeństwo, które się kocha, a nie może być razem. I nie widzi z tym żadnego problemu, choć oczywiście wie, że istnieje ryzyko np. wad genetycznych przy płodzeniu potomstwa w takiej parze. Jednocześnie jednak dziennikarka przypomina, że to ryzyko nie jest większe, niż np. u kobiet po 40-tce, które zachodzą w ciążę.
Czytałam niestety bardzo dużo takiej literatury, wiesz, dla dziewcząt, m.in. Krystynę Siesicką, która powinna być zakazana, bo namotała całemu pokoleniu dziewcząt... Słuchaj, każda jej książka jest o tym, że idealna dziewczyna czeka na idealną miłość i w końcu zdarza się ten idealny chłopak i mają idealne, romantyczne, pełne perypetii, ale szczęśliwe życie. Okropnie szkodliwy mit romantycznej miłości w ogóle jest bardzo silny w polskiej literaturze i w zasadzie każdy, kto zaczyna czytać, natychmiast go poznaje. Bo on jest w wielu lekturach szkolnych.
Ewa Wanat opowiada też w wywiadzie o fantazjach seksualnych Polek, o których pisze teraz seksuolog dr Andrzej Depko. O czym więc marzą Polki?
Najczęściej, i Andrzej mówił, że jest to typowe, o tym, że są krępowane, związywane, brane przemocą. Masochizm to jest w ogóle jedyna parafilia, w której przewagę mają kobiety. Osiemdziesiąt procent. A we wszystkich innych jest odwrotnie.
Cały wywiad już w poniedziałkowym "Newsweeku". Ewa Wanat opowiada w nim też o seksie w swoim rodzinnym domu, zazdrości i "wielokątach", a także zdradza, jacy mundurowi ją kręcą.

