
To wręcz przerażające, że niektórzy potrafią kpić z wymiaru sprawiedliwości prosto w twarz i czują się zupełnie bezkarni. Idealnym (i niestety patologicznym) tego przykładem jest pewien 24-latek z Lubina, który mimo trzech zakazów prowadzenia auta, wsiadł za kółko. Wpadł jednak podczas rutynowej kontroli.
Wyobraźcie sobie taką sytuację: funkcjonariusze zatrzymują do rutynowej kontroli samochód osobowy. Za kierownicą siedzi młody, 24-letni chłopak. Policjanci wpisują jego dane do bazy i nagle na ekranie zapala się wielka czerwona lampka.
Okazuje się, że ten kierowca ma na swoim koncie nie jeden, nie dwa, ale aż trzy sądowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zostały one wydane przez Sądy Rejonowe w Lubinie i Legnicy.
I co? I kompletnie nic. Facet po prostu wsiadł za kierownicę, jakby przepisy go nie obowiązywały. Sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów, a nasz "bohater" najwyraźniej uznał, że to przecież tylko nic nieznaczący świstek papieru.
Monitoring był bezlitosny. Aż 30 zarzutów za jazdę z zakazem
Myślicie pewnie, że to był jakiś jednorazowy wybryk? Że może "tylko na chwilę musiał podjechać do sklepu po bułki"? Nic z tych rzeczy. Kryminalni z lubińskiej komendy postanowili przyjrzeć się tej sprawie znacznie bliżej. Zabezpieczyli i bardzo dokładnie przeanalizowali nagrania z miejskiego monitoringu. Wnioski z tego dochodzenia są wręcz porażające.
Szybko okazało się, że 24-latek nagminnie lekceważył prawo i miał w nosie prawomocne wyroki sądowe regularnie prowadząc auto. Finał tej historii jest taki, że po zebraniu naprawdę twardego materiału dowodowego, policjanci przedstawili mu aż 30 zarzutów dotyczących prowadzenia pojazdów mechanicznych.
1 / 10 Na początek coś łatwego...
Przypominam, bo warto o tym głośno mówić i edukować: niestosowanie się do orzeczonego przez sąd zakazu to nie jest zwykłe wykroczenie, za które dostaje się po prostu mandat i parę punktów karnych, o których zapominamy po opłaceniu rachunku. To jest przestępstwo! W świetle obowiązujących przepisów, takiemu "zakazowcowi" grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat.
