
Muzyka potrafi być bijącym sercem gry, które nadaje rytm opowiadanym historiom i staje się emocjonalną kotwicą dla graczy. Wybrałam 7 najlepszych ścieżek dźwiękowych z gier, mając na uwadze to, że sztuka jest subiektywna. Tytułom wskazanym przeze mnie na liście daleko jednak do kontrowersji. Są wspaniałe.
Halo: Combat Evolved, Minecraft, Doom, The Legend of Zelda: Ocarina of Time – ich ścieżki dźwiękowe są powszechnie uznawane za niepowtarzalne. Muzyka jest natomiast tą dziedziną sztuki, której z największym skutkiem udaje się wyrwać z objęć obiektywności. Postanowiłam przejrzeć swoje playlisty i wybrać z nich te gry, których soundtracki należą do moich ulubionych.
7 gier z najlepszą muzyką. Ich soundtracki wpadły raz do ucha i nie chcą z niego wyjść
Pół żartem, pół serio uwzględniłabym na liście hipnotyzujące kawałki z The Sims 2, ale sercem i duszą jestem już na innym etapie życia niż 22 lata temu.
1. Chrono Trigger (1995)

Japońska gra RPG Chrono Trigger, w której poznajemy losy młodych podróżników w czasie, chcących powstrzymać świat przed zagładą, posiada eksperymentalną ścieżkę dźwiękową debiutującego wówczas Yasunoriego Mitsudę. Dzięki ognistej pasji i nieustępliwości kompozytora typowe dla gatunku fantasy orkiestrowe brzmienie zyskało nową jakość, uzupełnioną o mieszankę rocka, jazzu, folku i ambientu (styli z różnych zakamarków świata).
Muzyka nie była tylko tłem, lecz narracyjnym napędem, pozwalającym graczom lepiej chłonąć opowiadaną przez Square historię. W trakcie prac nad grą Mitsuda nabawił się wrzodów żołądka z powodu przepracowania i nadmiernego stresu. Stery po nim przejął Nobuo Uematsu – ikona serii Final Fantasy. Scalenie geniuszu obydwu artystów doprowadziło do tego, że ścieżka dźwiękowa Chrono Triggera uchodzi w growych kręgach za eklektyczne arcydzieło.
2. Silent Hill 2 (2001)

Akira Yamaoka dał głos owianemu mleczną mgłą miasteczku, rozpoczynając ten proces od oryginału z 1999 roku. Silent Hill 2 uchodzi za najlepszą część serii grozy, podobnie jak jego soundtrack. Do wybitnej – inspirowanej filozofią gnostycką – historii Jamesa Sunderlanda dołączono muzykę, która działała na zasadach kontrastu.
Dźwięki akustycznej gitary i cicho łkających klawiszy pianina znienacka zastępowało szorstkie, metaliczne zgrzytanie. Tragizm przechodził płynnie w horror, co stanowiło kwintesencję gry Team Silent. Obskurnym, pokracznym potworom, będącym owocem wyobraźni Masahiro Ito, towarzyszyły industrialne kompozycje, a w scenach, w których James przypominał sobie wyparte z pamięci wspomnienia, można było usłyszeć zawodzące, lecz piękne melodie.
3. Disco Elysium (2019)

W izometrycznej grze RPG estońskiego studia ZA/UM budzimy się w zrujnowanym pokoju hotelowym jako napuchnięty od nadmiaru alkoholu policjant z amnezją. Disco Elysium to filozoficzne, polityczne i niezwykle wrażliwe arcydzieło ukazujące świat inspirowany rzeczywistością państw należących niegdyś do ZSRR lub znajdujących się pod jego kontrolą. Muzyka zespołu Sea Power (niegdyś British Sea Power) smakuje goryczą, w której – jeśli tylko zechcemy – poczujemy nutki słodyczy.
Harry Dubois nawiedzają duchy utraconej przeszłości, które znajdują odzwierciedlenie w utworach angielskiej kapeli. Melancholijne kompozycje z udziałem instrumentów dętych i hardcorowa muzyka elektroniczna są żywym obrazem nadziei pośród ruin. Emocjonalna podróż złamanego policjanta prowadzi nas m.in. przez śpiewy kościelne (symbolizujące poszukiwania głębszego sensu w religii) aż po industrialny ambient (odnoszący się do próby zrozumienia problemów klasy robotniczej) i techno, będące znakiem młodzieżowej kontrkultury.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
4. Ori and the Blind Forest (2015)

W Ori and the Blind Forest – grze platformowej z gatunku metroidvania – wcielamy się w świetlistego duszka, który podczas szalejącej burzy spada z Drzewa Dusz i trafia pod opiekę istoty o imieniu Naru. Od drobnego protagonisty, któremu los nie sprzyja, zależy być albo nie być wszystkich mieszkańców lasu Nibel.
Moon Studios stworzyło cudną opowieść o stracie i poszukiwaniu światła w ciemności. Gdy do poruszającego przesłania dorzucimy muzykę autorstwa Garetha Cokera i anielski, kaskadowy śpiew Aeralie Brighton, łzy magicznie zamienią się w wodospady. Kompozytor płynnie przechodzi od utworów o bardziej eterycznym i tajemniczym charakterze ("First Steps Into Sunken Glades") do epickich numerów ("Light of Nibel"), które rozładowują narastające z aktu na akt napięcie. W soundtracku Ori and the Blind Forest czuć zew natury.
5. Wiedźmin 3: Dziki Gon (2015)

Biały śpiew, folk czerpiący z tradycji słowiańskiej, celtyckiej i gaelickiej, a także nawołujące do walki "lelele" – w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon muzyka służy opowieści, nadając każdej lokacji unikalną osobowość. W Velen – ziemi niczyjej, którą z południa oblegają wojska Nilfgaardu, a z północy żołnierze Redanii – słyszymy ponure, ludowe melodie, podkreślające nędzę bagiennych terenów, gdzie zadomowiły się ghule i trupojady. Na Skellige, wyspach dumnych i awanturniczych wojowników, brzmienie dud, harf oraz liry korbowej służy zimnym wrzosowiskom i skalistym wybrzeżom, o które rozbijają się rozgniewane fale.
Marcin Przybyłowicz, Mikołaj Stroiński i folkowy zespół Percival Schuttenbach stworzyli różnorodny soundtrack idealnie oddający niestabilny świat po Koniunkcji Sfer, pełen okrutnych tradycji, zabobonów, reliktów przeszłości i zjadającej własny ogon nienawiści. Wkrótce uniwersum Sapkowskiego usłyszymy na nowo w DLC "Pieśni przeszłości". Trzeci dodatek do Wiedźmina 3 ma słowiańską duszę (dodajmy jednak, że kurs akcji CD Projektu rozczarowuje).
Dalsza część artykułu poniżej.
QUIZ: Czy rozpoznasz grę po kadrze?
1 / 5 Z jakiej gry pochodzi ten kadr?
6. The Elder Scrolls V: Skyrim (2011)

Przemierzając równiny Białej Grani i przełęcze górskie prowadzące do Wichrowego Tronu, miałam wrażenie, jakbym czuła podmuch wiatru i kąsający mróz na skórze; jakbym faktycznie była Smoczym Dziecięciem. Muzyka służy immersji. W ścieżce dźwiękowej The Elder Scrolls V: Skyrim jednym z utworów, który wciągał mnie siłą do Nirnu za każdym razem, gdy poleciał z głośników, jest "Tundra". Twórczość Jeremy'ego Soule'a wkrada się do wyobraźni i zostawia po sobie tęsknotę.
Ambient w wykonaniu amerykańskiego kompozytora jest cichy, oszczędny, ale niesamowicie emocjonalny. Melodie nie są nachalne – brzmią raczej tak, jakby były niesione przez wiatr, czyniąc z gry Bethesda Game Studios kontemplacyjną perłę.
7. Hades (2019)

Zagreus, książę świata zmarłych, chce wydostać się z królestwa, którym rządzi jego nieczuły ojciec. Chłopak pragnie spotkać "na powierzchni" swoją matkę, Persefonę. Zanim jednak opuści Podziemie, będzie musiał stanąć twarzą w twarz z niebezpieczeństwami czyhającymi na niego w Tartarze i na Łąkach Asfodelowych. Hades to gra Supergiant Games w stylu roguelike, która inspirowała się dorobkiem twórcy komiksu "Hellboy". Konkretna kreska, znakomity design postaci, błyskotliwe dialogi i dynamiczny system walki hack and slash zasługiwały na muzykę z pazurem.
W ujęciu Darrena Korba dźwięki ożywiające mitologię grecką nie wydobywają się wyłącznie z liry i kitary. Artysta połączył typowe dla starożytnej Grecji instrumenty z rockowymi riffami wykonywanymi na gitarze elektrycznej i wyciem thereminu, dzięki czemu ścieżka dźwiękowa osiągnęła rytm konieczny do tego, by szybkie walki miały wymiar wyścigu z czasem. Dzięki muzyce gracz czuje desperacką wręcz potrzebę zwyciężenia.




