Łapią kierowców zamiast chuliganów. Zobacz, czym zajmowała się straż miejska w 2012 roku

Łapią kierowców zamiast chuliganów. Zobacz, czym zajmowała się straż miejska w 2012 roku.
Łapią kierowców zamiast chuliganów. Zobacz, czym zajmowała się straż miejska w 2012 roku. Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Straż miejska ma dużo pracy. W ubiegłym roku wystawiła prawie 2 mln mandatów na kwotę 241 mln zł. Najczęściej zajmowała się tropieniem przewinień kierowców i łapaniem ich na fotoradary, a dopiero w dalszej kolejności np. chuligańskimi wybrykami.


Raport MSW podsumowujący działania straży miejskiej w ubiegłym roku może posłużyć za kolejny argument na rzecz likwidacji tej instytucji. Okazuje się, że strażnicy swoją uwagę koncentrują głównie na kierowcach, którzy źle parkują albo przekraczają prędkość. Bardzo pomocne są przy tym fotoradary.

"Rzeczpospolita"

1,1 mln przypadków to interwencje ujawnione dzięki fotoradarom. 987 tys. to wszystkie inne "grzechy" kierowców, np. parkowanie w miejscu niedozwolonym lub blokowanie ruchu. Z raportu wynika, że strażnicy w zeszłym roku nałożyli blokady na 127 tys. samochodów, a ponad 32 tys. aut usunęli z dróg i ulic.


Zdecydowanie rzadziej przedmiotem zainteresowania straży miejskiej stają się na przykład przypadki naruszania spokoju, czyli m.in. chuligańskie wybryki. Straż odnotowała tutaj 149 tys. interwencji. Z kolei 134 tys. dotyczyło łamania porządku, czyli np. zaśmiecania otoczenia czy nieuprzątniętego chodnika przy posesji.

Krytyków straży miejskiej zadowolić może fakt, że z roku na rok maleje liczba funkcjonariuszy. Na koniec 2012 roku było ich 9,7 tys. Przybyło za to urzędników, którzy wykonują w straży papierkową robotę.

W naTemat pisaliśmy o tym, że strażnicy z Łodzi zbuntowali się przeciwko przełożonym, którzy naciskali, by wystawiać jak najwięcej mandatów. Skierowali do komendanta Dariusza Grzybowskiego specjalne pismo, zauważając, że strażnicy miejscy "mają pomagać, a nie tylko nakładać grzywny". Dane z 2012 roku dowodzą, że to problem w całej Polsce, nie tylko w Łodzi.



Źródło: "Rzeczpospolita"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Twardy zawodnik" rezygnuje z prawyborów w PO. Kidawa-Błońska nie ma już rywali
0 0Klaskali, ale się nie cieszyli. Tak obóz PiS reagował na słowa Morawieckiego
POLECAMY 0 0Nigdy się nie poddawaj – tego uczy kino. 10 tytułów, które powinien zobaczyć każdy mężczyzna
Volvo 0 0W mieście Volvo ci więcej. Kompaktowy XC40 to SUV gotowy na (prawie) wszystko
0 0Modest Amaro otwiera kolejną restaurację. “To będzie coś unikalnego”
INNPoland 0 0Lodowe księżyce i wiatr słoneczny. Człowiek w kosmosie to nic przy tych misjach
0 0Przy tych posunięciach twardy elektorat... wymięka. Tak PiS wkurzyło swoich wyborców
0 0Zapytali o koszty wizyt zagranicznych Szczerskiego. Kwota wbija w fotel
DADHERO.PL 0 0"Dziwne spojrzenia, złośliwe komentarze..." Tak wygląda życie ojców samotnie wychowujących dzieci
0 0Przez dwa miesiące byłam streamerką gier. Oto, czego się nauczyłam
dadHERO 0 0Prawie półtora miliona złotych na polską planszówkę. Skąd ten sukces gry "Beyond Humanity:Colonies"?
0 0Najmłodsza miliarderka się bogaci. Poruszenie w świecie mody
WYWIAD 0 0"Żenujące". Były sołtys Rytla nie ukrywa, co myśli o reportażu Superwizjera o Beacie Szydło
0 0Afera podkarpacka. Zatrzymano byłych funkcjonariuszy CBŚP i CBA