
Po większe opakowanie sięgamy zwykle odruchowo, bo "rodzinna" paczka czy taka XXL ma wyjść taniej. Na sklepowej półce ta zasada potrafi jednak zawieść, bo producenci od lat po cichu odchudzają produkty, które dobrze znamy. Oba triki zdradza ta sama liczba z etykiety.
Temat downsizingu (zmniejszanie wagi, rozmiaru itd.) tudzież shrinkinflacji (inflacja ukryta w kurczących się produktach) wrócił za sprawą UOKiK. Jak wynika z komunikatu urzędu z 1 września, prezes UOKiK wszczął postępowania wyjaśniające wobec gigantów na rynku Danone, Mondelez, Nestlé i Unilever.
Sprawdzi, czy koncerny uczciwie informują klientów, że w znanym opakowaniu jest mniej produktu niż kiedyś. Na tym etapie żadna z firm nie usłyszała zarzutów. Z badania zleconego przez UOKiK w 2023 r. wynika, że shrinkflację klienci najczęściej zauważali przy nabiale i słodyczach (już w 2016 r. wybuchła afera wokół większych odstępów między ząbkami czekolady Toblerone).
Zjawisko downsizingu pod lupą. UOKiK rusza na kontrole
Z danych urzędu dowiadujemy się, że klasyczna tabliczka czekolady waży czasem 90 zamiast 100 gramów. Litrowa butelka napoju nierzadko mieści zaledwie 800 mililitrów, a w paczce łakoci znajdujemy 17 ciastek zamiast dawnych 20. Zachowanie starych gabarytów pudełka łatwo myli kupującego przy kasie.
"Zmniejszenie ilości czy gramatury produktu musi być uczciwie komunikowane" – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Szef urzędu dodaje: "Jeżeli wygląd opakowania nie sugeruje zmian, konsumenci mogą nie zauważyć różnicy". Proceder ten utrudnia nam porównywanie cen na sklepowej półce. Sklep musi nam to umożliwiać.
"W miejscu sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się cenę oraz cenę jednostkową towaru lub usługi w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający porównanie cen" – czytamy w art. 4 ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług.
Cena jednostkowa (np. "34,50 zł / 1 kg") to kwota za kilogram, litr albo sztukę. Na wywieszce to zwykle ta mniejsza liczba pod ceną główną. Najczęściej w prawym dolnym rogu.
Walka z nieuczciwymi trikami postępuje jednak do przodu. W 2023 roku urząd zebrał zgłoszenia od zdezorientowanych klientów, diagnozując narastające problemy głównie w branży nabiału i słodyczy. Następnie kwietniowe orzeczenie TSUE o sygnaturze C-301/25 dało polskim urzędnikom solidne narzędzia prawne do działania.
Finałem tych przygotowań jest początek września 2026 roku, kiedy to oficjalnie uruchomiono formalne procedury sprawdzające. Z oficjalnego komunikatu wynika, że Francja, Węgry i Austria wdrożyły już przepisy chroniące portfele klientów przed podobnymi zagraniami wielkich firm.
Większe opakowanie droższe za kilogram. Tak działa pułapka dużej paczki
Większość z nas jest przyzwyczajona do starej zasady: "im większe opakowanie kupię, tym taniej wyjdzie". Sklepy i producenci doskonale o tym wiedzą. Teraz często wykorzystują ten mechanizm psychologiczny, zawyżając cenę tzw. opakowań rodzinnych i wielopaków względem ich mniejszych odpowiedników.
Klient wrzuca do koszyka wielką paczkę w ciemno, bo ufa, że to się opłaca. Tymczasem po przeliczeniu okazuje się, że duża paczka kosztuje w przeliczeniu na kilogram więcej, niż gdybyśmy kupili dwie lub nawet trzy małe paczki tego samego produktu.
Jedyną obroną jest sprawdzenie ceny jednostkowej zapisanej drobnym druczkiem. Ten trik najczęściej pojawia się przy produktach, które kupujemy w zapasie i rzadko porównujemy na bieżąco. Poniżej ogólne mechanizmy, które stosują producenci i sklepy:
W każdym z tych przypadków rozstrzyga wyłącznie przeliczenie na kilogram, litr lub sztukę, a nie rozmiar pudełka ani napis na etykiecie promocyjnej.
Zobacz także
Shrinkflacja w Polsce. Zmniejszać wolno, ukrywać już nie
Jeszcze niedawno wydawało się, że na downsizing produktów nie ma mocnych, a UOKiK jest bezradny. Samo odchudzenie produktu nie łamie prawa. "Producenci mają obowiązek podawania na opakowaniu informacji o masie, objętości lub liczbie sztuk. Jeśli decydują o zmniejszeniu produktu, muszą wskazać nową gramaturę" – przypomina urząd w komunikacie.
Czasem jednak opakowanie zaczyna nas mylić. UOKiK sprawdzi m.in., czy wygląd, rozmiar lub grafika nie sugerują, że nic się nie zmieniło. Jeśli tak jest, urząd może postawić zarzuty. "Zmniejszenie gramatury bez zmiany ceny oznacza w rzeczywistości, że za produkt płacimy więcej" – podkreśla prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Pomysłów producentom nie brakuje i ciągle wymyślają nowe. Parę lat temu internauta wrzucił zdjęcie Schweppesa, gdzie butelki wyglądały na półlitrowe, a było w nich 0,42 l napoju.
INNPoland pisało z kolei, jak nas producenci robią w sklepach. Katarzyna Bosacka zebrała wtedy od obserwujących przykłady jogurtu 165 g zamiast 180 g i mrożonych malin 300 g zamiast 450 g.
Jak nie dać się nabrać na fikcyjną promocję?
Cenówkom też nie warto ufać w ciemno. Jak wynika z raportu Inspekcji Handlowej, w kontroli z 2025 r. nieprawidłowości w informowaniu o cenach miało 1462 z 3026 sprawdzonych firm, czyli 48 proc. Inspektorzy trafiali m.in. na brak ceny jednostkowej albo jej błędne wyliczenie.
Najczęściej rachunek rozjeżdża się przy zestawach i promocjach. Serwis Tańszy Koszyk radzi, by przy multipaku 4 × 125 g dzielić cenę przez 500 g, a przy akcji "drugi 50 proc. taniej" najpierw policzyć średnią cenę za sztukę. Przy produktach w zalewie lepiej porównywać masę po odsączeniu, a przy ulubionych markach co jakiś czas zerknąć na gramaturę, zamiast ufać znajomemu opakowaniu.
Gdy cena na półce różni się od tej przy kasie, prawo stoi po stronie klienta. Art. 5 wspomnianej ustawy daje mu prawo "do żądania sprzedaży towaru lub usługi po cenie dla niego najkorzystniejszej".
Za brak cen jednostkowych Inspekcja Handlowa może ukarać sklep kwotą do 20 tys. zł, a przy trzecim naruszeniu w ciągu 12 miesięcy – do 40 tys. zł. Braki na wywieszkach warto więc zgłaszać do wojewódzkiego inspektoratu.






