scena z 1917
3 najlepsze filmy wojenne. Mat. prasowy

W polskich kinach można już zobaczyć "Niebo nad Normandią". Produkcja przenosi nas do 1944 r. i przypomina przygotowania do jednej z największych operacji desantowych w dziejach ludzkości. Przy okazji warto przypomnieć sobie inne świetne filmy wojenne.

REKLAMA

"Niebo nad Normandią" pokazuje kulisy Operacji Overload, wielkiego lądowania aliantów we Francji, które miało miejsce 6 czerwca 1944 r. Jak dowiadujemy się z filmu, losy świata zależały... pogody. Meteorolog James Stagg (Andrew Scott) musiał przewidzieć, czy warunki atmosferyczne pozwolą na gigantyczny desant. Laureat Oscara Brendan Fraser wciela się w Dwighta Eisenhowera – Naczelnego Dowódcę Sojuszniczych Sił Europy, późniejszego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Po seansie lub przed tym nim warto przypomnieć sobie również inne filmy wojenne. Szczególnie jedna z nich wywołała spore kontrowersje.

"1917", czyli poczuj bród okopów i tragizm wojny

W "1917" Sama Mendesa z 2019 r. nie pokazuje się nam pracy sztabowców i kłótni generałów. W zamian za to trafiamy do okopów z czasów I wojny światowej. Dwóch brytyjskich żołnierzy (w tych rolach George MacKay i Dean-Charles Chapman) dostaje zadanie przedarcia się przez niemieckie linie. Wszystko, by dostarczyć rozkaz mogący uratować setki ludzi przed atakiem. Stawka jest więc wysoka. Nie jednak ona decyduje o geniuszu tego obrazu.

Film jest zrealizowany tak, jakby niemal cały czas był kręcony za pomocą jednego, nieprzerwanego ujęcia. Daje to przerażający, klaustrofobiczny efekt i sprawia, że czujemy się jakbyśmy byli na linii frontu.

"Szeregowiec Ryan", czyli czasami najbardziej liczy się człowiek

Tego filmu nie mogło tu zabraknąć. "Szeregowiec Ryan" z 1998 r. zaczyna się od jednej z najbardziej słynnych scen batalistycznych w historii kina – lądowania aliantów na plaży Omaha podczas D-Day. Można zaryzykować stwierdzenie, że "Niebo nad Normandią" to prequel wydarzeń, które oglądamy w tym kultowym już dziś filmie Stephena Spielberga.

Później jednak charakter filmu się zmienia. Kapitan John Miller (Tom Hanks) otrzymuje rozkaz odnalezienia szeregowca Jamesa Ryana, którego trzej bracia zginęli na wojnie. Razem z niewielkim oddziałem rusza w głąb Normandii.

Z jednej strony można powiedzieć, że fabuła jest dość naiwna: w końcu kto w czasie wojennej zawieruchy przejmowałby się jednym szeregowcem? Ma to jednak znaczenie. Spielberg stawia tu pytanie, czy życie jednego człowieka może być warte ryzyka życia kilku czy kilkunastu innych.

Warto dodać, że fabuła została zainspirowana historią czterech braci Niland. Dwóch z nich przeżyło wojnę, choć jeden z nich, Edward, został uznany za zaginionego i dopiero później Brytyjczycy odnaleźli go w japońskim obozie jenieckim. Sierżant Robert Niland i podporucznik Preston Niland zginęli 6 i 7 czerwca 1944 r. właśnie w czasie inwazji na Normandię.

"Upadek", czyli prawda o ostatnich dniach Führera

Na koniec zostawiłem jeden z najlepszych filmów o II wojnie światowej, który w momencie swojej premiery wywołał jednak spore kontrowersje. Dlaczego? Niemiecki "Upadek" z 2004 r. nie pokazał Adolfa Hitlera jako potwora czy karykatury, ale jako żywego człowieka ze swoimi słabościami, emocjami i ludzkimi odruchami.

Innymi słowy, reżyser Oliver Hirschbiegel nakręcił po prostu rzetelny film wojenny, oparty na faktach historycznych i wspomnieniach osób, które towarzyszyły wodzowi III Rzeszy w ostatnich godzinach jego życia. Całość warto obejrzeć przede wszystkim dla roli Bruno Ganza, który wcielił się w Hitlera i wspaniale oddał stan psychofizyczny, w jakim ten był pod koniec II wojny światowej.

A gdyby po tych seansach zachciało ci się rodzimego kina, mamy gotową ściągę: 10 najlepszych polskich filmów wojennych, czyli od Wajdy przez Holland po Komasę. Polecamy też najlepsze filmy wojenne dekady 2010-2019 i zestawienie najlepszych filmów historycznych wszech czasów według widzów.