Monika Piątkowska
Monika Piątkowska zyskuje poparcie Fot. Zrzut ekranu / Facebook, Monika Piątkowska

Monika Piątkowska mocno zyskuje w wyścigu o prezydenturę Krakowa. W najnowszym sondażu IBRiS poparcie dla kandydatki wspieranej przez KO i PSL wzrosło aż o 5 pkt proc., dzięki czemu traci już tylko 0,5 pkt proc. do prowadzącego Łukasza Gibały. Wygląda na to, że energiczna kampania przynosi efekty – równolegle wyraźnie wzrosło poparcie dla Koalicji Obywatelskiej w Krakowie.

REKLAMA

Wyborów w Krakowie jeszcze pół roku temu nikt się nie spodziewał. Aleksander Miszalski, który objął urząd w 2024 roku, został odwołany przez mieszkańców w referendum 24 maja. Nowego prezydenta lub nową prezydentkę Krakowianie wybiorą 27 września. Jeśli będzie potrzebna dogrywka, II tura odbędzie się 11 października.

Kto wygra wybory na prezydenta Krakowa?

W dniach 7-8 września IBRiS przeprowadził badanie wśród mieszkańców Krakowa. "Gdyby wybory na Prezydenta Krakowa odbyły się w najbliższą niedzielę, na kogo oddał(a)by Pan/Pani głos?" – zapytano 1000 osób.

Na Łukasza Gibałę, kandydata niezależnego, zagłosowałoby 17,6 proc. badanych. To o 3,4 pkt proc. mniej niż w poprzednim badaniu IBRiS z 24 sierpnia – wówczas kandydat Krakowa dla Mieszkańców miał 21 proc.

Tuż za nim znalazła się Monika Piątkowska, która ma większe powody do zadowolenia. Poparcie dla kandydatki Ponad Podziałami, za którą murem stoją Koalicja Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, wzrosło z 12,1 do 17,1 proc. To aż 5 pkt proc. więcej niż w poprzednim sondażu.

Różnica między dwojgiem liderów wynosi więc zaledwie 0,5 pkt proc. Jeszcze pod koniec sierpnia Gibała wyprzedzał Piątkowską o blisko 9 pkt proc. Nie jest już więc pewnym zwycięzcą. Zwłaszcza że energiczna kampania jego rywalki z "Piątką Piątkowskiej" najwyraźniej przekonuje krakowian.

Na trzecim miejscu znalazł się Michał Drewnicki. Kandydat PiS może liczyć na 13,2 proc. głosów, podczas gdy w poprzednim badaniu miał 10,7 proc. To wzrost o 2,5 pkt proc. Czwarta jest Daria Gosek-Popiołek z wynikiem 11,2 proc. Kandydatka Lewicy również poprawiła swój wynik – o 1,8 pkt proc. W sierpniu popierało ją 9,4 proc. badanych.

Aleksandrę Owcę wskazało 6,9 proc. respondentów. Jej wynik praktycznie się nie zmienił: poprzednio wynosił 6,8 proc. Wyraźniej poprawiła się natomiast nota Jana Hoffmana z komitetu Referendum: Naprawimy Kraków. Ma on 7,1 proc., czyli o 3 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu. 3,5 proc. badanych zagłosowałoby na Michała Klimka z Konfederacji Korony Polskiej, którego w sierpniu nie wskazał żaden respondent. Sławomira Pietrzyka z Socjaldemokracji Polskiej poparło 0,7 proc. badanych.

W wyborach w Krakowie kluczowa będzie frekwencja

Co nowy sondaż faktycznie oznacza dla kandydatów? – Wchodzimy w okres, w którym sondaże będą coraz bardziej miarodajne. Skończyły się wakacje, wybory są coraz bliżej i zainteresowanie krakowian kampanią będzie rosło. Na dzisiaj widać dwóch faworytów – Łukasza Gibałę i Monikę Piątkowską – którzy wyraźnie zostawiają pozostałych kandydatów z tyłu – mówi w rozmowie naTemat Marcin Duma, socjolog, badacz opinii publicznej, założyciel Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS.

Jak zauważa, w przypadku kandydata Krakowa dla Mieszkanców nie jest to szczególnym zaskoczeniem. Ciekawsza jest jednak zmiana po stronie Moniki Piątkowskiej. – W jej przypadku widzimy wyraźny wzrost. Udało jej się zbudować wyraźną przewagę nad pozostałymi kandydatami i wejść do ścisłej czołówki wyścigu. Dzisiaj nie jest już jedną z kilku osób walczących o drugą turę, ale kandydatką, która realnie może się w niej znaleźć i walczyć o zwycięstwo w całych wyborach – podkreśla Marcin Duma.

– Sondaż pokazuje, że faworytami są Gibała, który od dawna liczy się w Krakowie, oraz Piątkowska, która ma za sobą Koalicję Obywatelską. Widać też efekty kampanii. Kampania Piątkowskiej jest bardziej ułożona i to również może mieć znaczenie – ocenia z kolei Szymon Ossowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, politolog, dr hab. nauk społecznych

– Moim zdaniem wybór nie rozstrzygnie się w pierwszej turze. To praktycznie niemożliwe, ponieważ jest zbyt wielu kandydatów (...). Do drugiej tury raczej wejdzie Łukasz Gibała. Przypomnijmy, że znalazł się w niej również w wyborach w 2024 roku, kiedy niewiele przegrał z Aleksandrem Miszalskim. Najprawdopodobniej zmierzy się w niej z Moniką Piątkowską. Kto wygra pierwszą turę, tego nie da się dziś przesądzić. Wszystko jest możliwe, ale wydaje się, że mamy dwoje faworytów – podkreśla.

Zdaniem Ossowskiego, "Gibała ma szanse wejść do drugiej tury między innymi dlatego, że jest niezależnym krakowianinem, znanym radnym". – Zagłosują na niego także osoby, które nie chcą głosować na partie polityczne. Natomiast Monika Piątkowska reprezentuje partię, która mimo wszystko ma w Krakowie największe poparcie – ocenia.

– Krakowianie nie byli zadowoleni nie tyle z Koalicji Obywatelskiej, ile przede wszystkim z samego Aleksandra Miszalskiego. Prezydent popełnił błędy i to na nim się skupiło niezadowolenie. Jednak mieszkańcy Krakowa są nadal bardziej liberalni i wielkomiejscy niż konserwatywni. Rozmawiałem z ludźmi z Krakowa. Są osoby, które głosowały za odwołaniem Miszalskiego, bo rzeczywiście były z niego niezadowolone, ale jednocześnie nie zagłosują na Łukasza Gibałę – podkreśla politolog.

– Ten sondaż pokazuje, że poparcie dla KO wzrosło, a właściwie wróciło do wcześniejszego poziomu. Wcześniejszy spadek był związany z referendum odwoławczym i oceną działań prezydenta – podsumowuje Szymon Ossowski z UAM.

W wyborach w Krakowie kluczowa będzie frekwencja

Z nowego sondażu IBRiS wynika, że 2,6 proc. ankietowanych deklaruje, że nie pójdzie głosować. To o 1,8 pkt proc. więcej niż poprzednio. Największą grupę stanowią jednak osoby wciąż niezdecydowane – 20,1 proc. badanych nie wie, na kogo oddałoby głos. To spadek o 0,8 pkt proc.

Zdaniem Marcina Dumy to właśnie tę grupę trzeba bacznie obserwować. – W kolejnych tygodniach, wraz ze zbliżaniem się terminu wyborów, ta grupa będzie się zmniejszać, a obraz tego wyścigu zacznie się krystalizować. Wtedy też zobaczymy, gdzie odpływają niezdecydowani i czy obecny układ sił między kandydatami się utrzyma – mówi Marcin Duma.

To frekwencja zdecyduje o wszystkim. Przy wyraźnie zarysowującej się dwójce faworytów ciekawe będzie więc, który z tych dwóch elektoratów okaże się bardziej zmobilizowany: ten, który oczekuje miejskiej rewolucji, czy ten, który głosuje na przewidywalną zmianę. To może mieć decydujące znaczenie dla wyniku – dodaje.

Koalicja Obywatelska zyskuje w Krakowie. Efekt Moniki Piątkowskiej?

Kampania w Krakowie toczy się przy tym nie tylko wokół lokalnych problemów. Dla miasta ważna będzie również współpraca z rządem. Krakowskie wybory są wprawdzie znacznie bliżej niż parlamentarne, ale te drugie także warto mieć na uwadze. Dlatego IBRiS zapytał badanych, na którą partię oddaliby swój głos.

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi i ma 36,5 proc. poparcia. W porównaniu z poprzednim badaniem to wzrost aż o 9,5 pkt proc. W sierpniu KO miała 27 proc. Kampania Piątkowskiej wyraźnie wzmacnia więc nie tylko pozycję kandydatki, ale również całej partii.

Drugie miejsce zajmuje Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 13,2 proc. To o 3,1 pkt proc. mniej niż w poprzednim badaniu. Trzecia jest Konfederacja, którą wskazało 10,6 proc. badanych. Jej wynik spadł o 4,3 pkt proc.

Wyraźnie zyskała natomiast Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Ma 9,5 proc. poparcia, czyli o 5,2 pkt proc. więcej niż poprzednio. Lewica również poszła w górę – wskazało ją 8,9 proc. respondentów, o 4,3 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu. Partia Razem ma 8,3 proc. poparcia, ale straciła 2,6 pkt proc. Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego uzyskał 2,2 proc. (-1,5 pkt proc.), Polska 20501,4 proc. (+1,4 pkt proc.), a PSL1 proc. (+0,9 pkt proc.).

Wyraźnie zmniejszyła się też grupa niezdecydowanych. Obecnie 8,4 proc. badanych nie wie, na kogo zagłosowałoby w wyborach do Sejmu. W poprzednim badaniu było ich 18,1 proc., czyli o 9,7 pkt proc. więcej.