
Pokazywali widzom skutki śmiertelnego wypadku autobusu, a kilkadziesiąt minut później sami zginęli. We wtorek wieczorem (dziś nad ranem czasu polskiego) w dzielnicy Chatsworth w Los Angeles rozbił się śmigłowiec telewizji NBC. Zginęli pilot, reporterka i osoba, która w chwili uderzenia była na ziemi. Dwie kolejne trafiły do szpitala.
Do nieszczęśliwego wypadku doszło tuż przed godziną 19 czasu lokalnego (ok. 4 rano u nas) na parkingu przy magazynach w Chatsworth, w Dolinie San Fernando na północy Los Angeles. Śmigłowiec NewsChopper 4 spadł z nieba i niemal od razu stanął w płomieniach. Sprawą zajmą się federalni śledczy z z NTSB (Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu) i FAA (Federalna Administracja Lotnictwa).
Katastrofa śmigłowca w Los Angeles. Relacja w TV trwała do końca
W chwili upadku śmigłowca, relacja w telewizji była prowadzona aż do tragicznego finału. Nagranie poniżej pokazuje, że maszyna nagle po po prostu zaczęła opadać. Śmigła brzmią jakby dalej się kręciły i nie słychać żadnej eksplozji. Na koniec w tle słychać głos kobiety i dźwięk klaksonów.
Kapitan Branden Silverman przekazał, że jedna z ofiar w momencie uderzenia śmigłowca znajdowała się na ziemi, w pobliżu magazynu. Dwie osoby trafiły do szpitala, ich stan na razie nie jest znany.
Kim były ofiary katastrofy śmigłowca NewsChopper 4?
Na pokładzie zginęli pilot George Marciniw oraz reporterka Eliana Moreno, znana widzom NBC Los Angeles i siostrzanej stacji Telemundo 52. NBC4 i Telemundo 52 wydały wspólne oświadczenie.
"Z głębokim smutkiem informujemy, że śmigłowiec zapewniający relację z powietrza dla NBC4 i Telemundo 52 brał udział w śmiertelnym wypadku w Los Angeles we wtorek wieczorem. Składamy najszczersze kondolencje rodzinom, przyjaciołom i współpracownikom osób, które straciły życie" – czytamy w komunikacie stacji.
Wiadomość o katastrofie dotarła do widzów i pozostałych dziennikarzy na żywo, a prowadząca program Colleen Williams z trudem opanowała emocje.
– Wiedzieliśmy, że to nasz helikopter, wiedzieliśmy, że straciliśmy kontakt z naszymi ludźmi, a teraz właśnie otrzymaliśmy potwierdzenie, że NewsChopper 4 rozbił się dziś wieczorem w Chatsworth tuż przed godziną 19 – powiedziała, po czym stacja przerwała relację na kilka minut.
Zobacz także
Zmarli dziennikarze relacjonowali wypadek autobusu na Nordhoff Street
Ekipa śmigłowca relacjonowała skutki zdarzenia sprzed niespełna dwóch godzin, do którego doszło ok. 17.03 na Nordhoff Street. SUV wjechał w bok miejskiego autobusu Metro, w wyniku czego zginęły dwie osoby, a sześć zostało rannych.
Miejsce tego wypadku, oddalone o ok. 2,4 km od miejsca katastrofy śmigłowca, pokazywało wówczas kilka stacji telewizyjnych. Burmistrz Los Angeles Karen Bass mówiła o tragicznym dniu dla miasta, dziękując służbom za szybką reakcję.
– Straciliśmy dziś pięcioro mieszkańców Los Angeles, a moje serce jest z rodzinami i przyjaciółmi wszystkich, których straciliśmy – powiedziała.
Kondolencje przekazał też gubernator Kalifornii Gavin Newsom, publikując wpis na platformie X. "Nasze serca są z ofiarami i rodzinami dzisiejszych tragicznych wypadków autobusu Metro i helikoptera w Chatsworth oraz z całą rodziną NBC4" – napisał.
Przyczyna katastrofy śmigłowca pozostaje na razie nieznana, a śledztwo NTSB i FAA ma potrwać wiele miesięcy. To kolejna w tym roku głośna tego typu tragedia w USA, po tegorocznym wypadku helikoptera nad rzeką Hudson w Nowym Jorku.






