Ozzy Osbourne
Ozzy Osbourne pojawi się na wielkim ekranie. Foto: Zamrznuti tonovi/Shuttertock

Ozzy Osbourne zmarł 22 lipca 2025 r. Fani nadal nie mogą się z tym pogodzić i chętnie wspominają tego legendarnego wokalistę. Wkrótce będą mieli ku temu nową okazję, gdyż w kinach pojawi się film koncertowy "Ozzy & Black Sabbath: Back To The Beginning" o ostatnim wspólnym występie muzyków Black Sabbath.

REKLAMA

5 lipca 2025 roku w Birmingham swój pożegnalny koncert zagrała grupa Black Sabbath. Wtedy też ostatni raz na scenie pojawił się Ozzy Osbourne, który zaśpiewał dla fanów kilka najbardziej znanych utworów zespołu. Wkrótce będziemy mogli przeżyć to show jeszcze raz.

Ozzy ostatni raz na wielkiej scenie

Pożegnalny koncert Black Sabbath był wydarzeniem historycznym, w którym udział chcieli wziąć wszyscy fani ciężkiego grania na świecie. Sam starałem się kupić dwa bilety. Efekt? Najpierw czekałem 3 godziny w wirtualnej kolejce, a gdy już "wpuszczono" mnie do e-sklepu, dowiedziałem się, że wejściówek już nie ma. Pozostało obejście się smakiem.

Trudno się jednak dziwić wielbicielom metalu, że tak tłumnie walczyli o bilety. Miało być to wielkie spuentowanie kariery może najbardziej wpływowego zespołu spod znaku ciężkiej gitary na świecie. Do tego przed Black Sabbath swoje min-koncerty grały takie gwiazdy jak Metallica, Slayer, Anthrax, Mastodon, Gojira czy Yungblud. A to i tak czubek góry lodowej atrakcji.

Organizatorzy postanowili dać nam wszystkim namiastkę tego, co działo się tego dnia na stadionie w ojczystym mieście Black Sabbath i uruchomili usługę streamingu, z której skorzystało miliony fanów. Było warto: choćby by po raz ostatni zobaczyć i usłyszeć śpiewającego Ozzy'ego. Życie dopisało jednak do tego wszystkiego tragiczny finał: 17 dni później legendarny frontman Black Sabbath zmarł.

Córka Ozzy'ego, Kelly, przyznała w jednym z wywiadów, że jej ojciec wiedział, czym może skończyć się jego udział w koncercie: lekarze mieli go ostrzegać, że to może go wręcz zabić.

– Mama sprawiła, że mógł umrzeć tak szczęśliwy, jakim go nigdy nie widziałam. Jedyne czego pragnął przed odejściem z tego świata to ten ostatni koncert. Mama urobiła się po łokcie, żeby do niego doprowadzić. Był to jeden z najbardziej niezwykłych momentów w historii muzyki – powiedziała.

Koncert na wielkim ekranie

Teraz do kin trafi jednak film dokumentujący ten występ. "Ozzy & Black Sabbath: Back To The Beginning" będziemy mogli zobaczyć na wielkim ekranie 28 października. Sprzedaż biletów ruszy uż 24 września na oficjalnej stronie wydarzenia.

To jednak nie koniec atrakcji. Jak pisaliśmy w naTemat, Ozzy Osbourne wraca też jako AI – syn legendy mówił już o "przerażającym podobieństwie" bota do jego ojca. Wskrzeszony zostanie również festiwal Osbourne'a, OzzFest, który przez lata był święcącym triumfy wydarzeniem objazdowym, w czasie którego występowały największe gwiazdy metalu.

Równolegle powstaje fabularna opowieść o jego życiu – i zapowiada się zaskakująco bezkompromisowo. Jak pisaliśmy, film o Ozzym Osbournie będzie hardkorowy, a jego twórcy sami deklarują, że nie chcą powtórki z wygładzonych biografii takich jak "Bohemian Rhapsody", który sam uważam za najbardziej przereklamowany film dekady.