
"Ścieżki na daleką północ" to jeden z tych seriali, które w Polsce przeszły niezauważone, choć za granicą zachwycili się nim krytycy. Dramat z rewelacyjnym Jacobem Elordim w roli głównej ma na Rotten Tomatoes aż 100 proc. pozytywnych recenzji i łączy brutalną historię wojenną z poruszającym romansem. "Choć jest tu sporo scen, które mogą wywrócić żołądek do góry nogami, jest też wiele momentów, które poruszają serce" – napisał jeden z krytyków.
"Ścieżki na daleką północ" to australijski miniserial wojenny z 2024 roku, który wyreżyserował Justin Kurzel, twórca m.in. "Makbeta" z 2015 roku z Michaelem Fassbenderem i Marion Cotillard. Za scenariusz odpowiada Shaun Grant, znany ze współpracy przy serialu kryminalnym "Mindhunter" Davida Finchera.
Produkcja, która w Polsce przeszła bez echa, jest adaptacją powieści "Ścieżki północy" Richarda Flanagana, która w 2014 roku zdobyła prestiżową nagrodę Man Booker Prize. Pisarz inspirował się losami australijskich żołnierzy, którzy podczas II wojny światowej trafili do japońskiej niewoli i pracowali przy budowie Kolei Birmańskiej. "Kolej Śmierci" kosztowała życie ponad 100 tysięcy azjatyckich robotników oraz około 12-16 tysięcy alianckich jeńców wojennych, którzy zmarli z wycieńczenia, głodu i chorób tropikalnych w trakcie morderczej pracy w dżungli. Flanagan, który pisał swoją powieść przez 12 lat, czerpał także z historii własnego ojca, który był więźniem japońskiego obozu.
Serial "Ścieżki na daleką północ" bezpardonowo pokazuje okrucieństwo wojny
Australijski serial opowiada o życiu Dorriga Evansa, lekarza i oficera australijskiej armii. Jego historię poznajemy na przestrzeni kilku dekad – od czasów przed wybuchem wojny, przez pobyt w japońskim obozie jenieckim, aż po późniejsze lata życia. Starszego Dorriga gra świetny irlandzki aktor Ciarán Hinds ("Belfast", "Gra o tron"), a jego młodszą wersję Jacob Elordi ("Euforia", "Frankenstein", "Wichrowe Wzgórza"), obecnie jedna z największych młodych gwiazd Hollywood i kandydat na nowego Jamesa Bonda.
"Ścieżki na daleką północ" znakomicie łączą wstrząsający dramat wojenny z poruszającą historią miłosną. Kluczowym wątkiem jest romans Dorriga z Amy, żoną jego wuja, w którą wciela się Odessa Young ("Springsteen: Ocal mnie od nicości"). Ich relacja zaczyna się jeszcze przed wojną i z czasem staje się jedną z najważniejszych historii w życiu bohatera.
Z kolei wojenna część serialu pokazuje codzienność jeńców zmuszonych do ciężkiej pracy przy budowie Kolei Birmańskiej. Twórcy nie oszczędzają widzów: bezpardonowo pokazują niewolniczą pracę, głód, choroby, przemoc, wycieńczenie i śmierć. Elordi, który za rolę Dorriga został nominowany do nagrody Emmy, specjalnie schudł nawet do roli, by wiarygodnie pokazać fizyczne wyniszczenie swojego bohatera. Nie brakuje mocnych, drastycznych scen, ale twórcy nie skupiają się wyłącznie na okrucieństwie. Dużo miejsca poświęcają także temu, jak traumatyczne doświadczenia wpływają na człowieka wiele lat po powrocie z frontu do domu.
100 procent dobrych recenzji i peany na cześć Jacoba Elordiego
Rewelacyjny serial wprost zachwycił krytyków: na Rotten Tomatoes ma 100 procent pozytywnych recenzji. "To trudny seans, który dzięki reżyserii Justina Kurzela i znakomitej roli Jacoba Elordiego staje się niezwykle wciągającą opowieścią. 'Ścieżki na daleką północ' z dużą przenikliwością pokazują okrucieństwo wojny" – czytamy w serwisie.
Carol Midgley pisała w "The Times": "Ten serial jest znakomity, a momentami wręcz zachwycający. To, że w zaledwie pięciu, stosunkowo krótkich odcinkach potrafi opowiedzieć rozległą, epicką historię rozgrywającą się na trzech osiach czasowych, a przy tym powiedzieć nam coś nowego o wojnie, zasługuje na uznanie". Z kolei Rebecca Nicholson w "The Guardian" podreślała, że "to nie jest łatwy seans, ale jednocześnie niezwykle mocny, napędzany świetnymi występami aktorskimi i imponującą pewnością siebie w opowiadaniu tej historii – we własnym tempie i na własnych zasadach".
Zobacz także
"Jest tu utrzymująca się melancholia (...) skupiona w niezwykle poruszającej głównej roli Jacoba Elordiego" – zauważył David Rooney w "The Hollywood Reporter", a Hugh Montgomery z BBC ocenił w swojej recenzji, że "Ścieżki na daleką północ" "sprawiają wrażenie niezwykle prawdziwej opowieści o wojnie, a jednocześnie są dziełem najwyższej klasy artystycznej – jeśli nie jest to zbyt duża sprzeczność".
Tim Robey w swojej recenzji w "The Daily Telegraph" napisał wprost: "Serial z czasem uderza coraz mocniej i trzeba by mieć nadludzką wytrzymałość, żeby próbować obejrzeć go za jednym razem. To raczej produkcja, którą warto dawkować sobie pomiędzy głębokimi oddechami". Wtórował Dan Einav z "Financial Times". "Choć jest tu sporo scen, które mogą wywrócić żołądek do góry nogami, jest też wiele momentów, które poruszają serce, szczególnie w pełnej emocji trzeciej osi czasowej" – zauważył.
Gdzie obejrzeć "Ścieżki na daleką północ"?
Miniserial z Australii składa się z pięciu odcinków. W Polsce "Ścieżki na daleką północ" znajdziecie w serwisie HBO Max.




