
Michael Peterson zadzwonił na policję i spanikowany krzyczał, że jego żona spadła ze schodów. Kiedy funkcjonariusze przyjechali do domu pisarza, zastali jednak scenę, która nie do końca pasowała do historii o nieszczęśliwym wypadku. Szybko pojawiły się podejrzenia, że Kathleen Peterson została zamordowana, a jej mąż ma z tym coś wspólnego. Tak zaczęła się dziwaczna sprawa, która przez lata zaskakiwała kolejnymi zwrotami akcji i którą pokazuje fenomenalny dokument "Schody".
Wszystko wydarzyło się w Durham w Karolinie Północnej. Michael Peterson był pisarzem, autorem powieści wojennych, a także lokalnym działaczem politycznym. W grudniowy wieczór 2001 roku, jak później opowiadał, odpoczywał z żoną przy domowym basenie. Kathleen Peterson miała wrócić do środka wcześniej. Kiedy Michael po pewnym czasie wszedł do domu, znalazł ją u podnóża schodów. Wezwał pomoc, ale było za późno: 48-latka nie żyła.
Problem w tym, że wersja o nieszczęśliwym wypadku od początku nie trzymała się kupy. Obrażenia Kathleen wcale nie wyglądały na typowe skutki upadku ze schodów. Kobieta miała liczne rany głowy, a ogromna ilość krwi na miejscu zdarzenia wzbudziła podejrzenia policjantów (i jak się potem okaże, nie tylko ich). Prokuratura uznała, że Peterson zatłukł żonę tępym narzędziem, prawdopodobnie pogrzebaczem do kominka, a później próbował upozorować wypadek.
W 2003 roku ruszył proces, a sprawa szybko stała się znacznie bardziej skomplikowana, niż można było przypuszczać.
"Schody" to dokument true crime, który ogląda się jak najlepszy kryminał
Największą siłą dokumentu "Schody" Jeana-Xaviera de Lestrade'a – dziś już klasyka dokumentów true crime – jest to, że ekipa filmowa miała wyjątkowy dostęp do Petersona, jego rodziny i prawników: ekipę zaproszono do "środka". Nie oglądamy więc jedynie rekonstrukcji wydarzeń i "gadających głów" nagranych po latach. Kamera towarzyszy bohaterom w trakcie procesu, pokazując, jak oskarżenie o zabójstwo wpływa na ich życie. Dzieci Michaela też przeżyły piekło.
Możemy też obserwować z bliska samego Petersona, który od początku jest postacią, którą trudno jednoznacznie ocenić. Sprawia wrażenie inteligentnego, elokwentnego i opanowanego, ale jednocześnie budzi podświadomą nieufność. Kolejne informacje dotyczące jego życia prywatnego nie ułatwiają widzom wyrobienia sobie zdania. Zresztą dokument też nie daje prostych odpowiedzi.
Proces Michaela Petersona to zwrot akcji za zwrotem akcji i masa emocji. Śledczy zainteresowali się chociażby śmiercią Elizabeth Ratliff. Przyjaciółka rodziny Petersonów zmarła w Niemczech w 1985 roku, a jej ciało również znaleziono... u podnóża schodów. Podobieństwo obu spraw wzbudziło czujność prokuratury i stało się jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów całego dochodzenia.
Emocje wzbudziła też... teoria sowy. Według niej Kathleen została zaatakowana przez tego drapieżnego ptaka na zewnątrz domu. Szpony miały spowodować rany głowy, a kobieta mogła później wejść do środka i upaść na schodach. Teoria nigdy nie została jednak rozstrzygająco potwierdzona, choć obrona długo się jej trzymała.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Historia Petersona nie zakończyła się zresztą na pierwszym procesie. W 2003 roku mężczyzna został uznany za winnego zabójstwa żony i skazany na dożywocie. Kilka lat później wyrok uchylono z powodu nieprawidłowości związanych z zeznaniami jednego z ekspertów oskarżenia. W 2017 roku Peterson zawarł ugodę w ramach tzw. Alford plea. Przyjął wyrok skazujący, nie przyznając się do zabójstwa i konsekwentnie utrzymując, że jest niewinny. Dzięki temu uniknął ponownego procesu, a ponieważ na poczet kary zaliczono mu czas spędzony w więzieniu, wyszedł na wolność. Do dziś zaprzecza, że zabił Kathleen, a okoliczności jej śmierci nie zostały ustalone.
Gdzie oglądać dokument "Schody"? Powstał też serial z Colinem Firthem
Dokument "Schody" składa się z 13 odcinków podzielonych na trzy części. Pierwsze osiem pochodzi z 2004 roku i skupia się na pierwszym procesie. Dwa kolejne, dodane w 2013 roku, pokazują dalszy rozwój sprawy, a ostatnie trzy odcinki z 2018 roku śledzą kolejne etapy batalii prawnej. Wszystkie są dostępne na Netfliksie, a całość ogląda się z niesłabnącą fascynacją.
Na tej samej platformie (i na HBO Max) dostępny jest również fabularny serial o tej samej sprawie, w którym Michaela Petersona gra Colin Firth, a w rolę Kathleen wciela się Toni Collette. Jeśli lubicie bawić się w detektywów, dokument to pozycja obowiązkowa. Podobnie zresztą jak "Przeklęty: Życie i śmierci Roberta Dursta".




