
Ks. Józef Zborek, proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Grojcu (powiat oświęcimski), został odwołany z funkcji przez biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla. Nie pomogło nawet odwołanie do Watykanu. Sprawa wzburzyła parafian. W weekend, gdy biskup przyjechał spotkać się z radą parafialną, doszło do awantury. Teraz głos zabrali przedstawiciele diecezji.
Udzielał sakramentów często za darmo (choć wielu wiernych wciąż zastanawia się, ile to jest "co łaska"), kosił trawnik wokół kościoła i jeździł starą Ładą. Parafianie go uwielbiali. Niedawno został odwołany z funkcji proboszcza kościoła św. Wawrzyńca w Grojcu. Mowa o księdzu Józefie Zborku.
"Oddajcie proboszcza!" – skandował tłum, który w nocy z niedzieli na poniedziałek (4/5 października) zorganizował protest. Jak pisaliśmy w naTemat, w efekcie biskup został ewakuowany przez policję z kościoła, a niedzielny wieczór w położonym niedaleko Oświęcimia Grojcu przypominał kadry z filmu sensacyjnego, a nie spokojne, wiejskie życie parafialne.
Awantura pod kościołem w Grojcu. Jest głos z diecezji
Przed kościołem św. Wawrzyńca zebrały się setki osób – od młodych chłopaków, przez rodziny z dziećmi, aż po seniorów. Wszyscy przyszli w jednym celu: stanąć murem za swoim dotychczasowym proboszczem, ks. Józefem Zborkiem, i nie wypuścić z budynku przybyłego na miejsce biskupa ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej Romana Pindla.
Napięcie sięgnęło zenitu po godzinie 19:00, gdy po spotkaniu z Radą Parafialną i krótkiej modlitwie biskup próbował opuścić świątynię. Tłum zablokował wszystkie wyjścia, a do wnętrza kościoła weszli wzburzeni mieszkańcy skandujący: "Oddajcie proboszcza!". Sytuacja stała się na tyle gęsta, że na miejsce ściągnięto policyjnych negocjatorów z Krakowa. Ostatecznie, około godziny 1:00 w nocy, biskup wraz z towarzyszącymi mu duchownymi musiał zostać ewakuowany z parafii pod eskortą policji.
Po tej sytuacji głos zabrała kuria. "Ksiądz Józef Zborek, proboszcz Parafii Świętego Wawrzyńca w Grojcu został odwołany z urzędu proboszcza z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu" – czytamy w oświadczeniu na oficjalnej stronie diecezji bielsko-żywieckiej.
Zobacz także
Diecezja tłumaczy się po odwołaniu księdza i awanturze
"Zastosowano procedury przewidziane przez prawo kanoniczne. Ksiądz miał pełne prawo do obrony. Skorzystał z prawa odwołania się do wszystkich instancji Stolicy Apostolskiej. Jego obrońcą był profesor, uznany autorytet w dziedzinie prawa kanonicznego. Dykasteria ds. Duchowieństwa potwierdziła słuszność decyzji Księdza Biskupa, a postępowanie zostało definitywnie zakończone na mocy decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej" – podano dalej.
"Ksiądz Józef Zborek otrzymał dekret Sygnatury Apostolskiej i wie, że nie pełni już urzędu proboszcza. W rozmowie z Biskupem i Wikariuszem Generalnym otrzymał kilka propozycji przeżywania czasu emerytury" – wyjaśniono i nawiązano na koniec do scen z minionej nocy:
"Wiemy, że wiele osób, zwłaszcza jego parafian, przeżywa to boleśnie. Prosimy jednak o przyjęcie tego rozstrzygnięcia w duchu wiary i w jedności z Kościołem. Decyzja ta nie wynika z czyjejkolwiek niechęci, lecz z odpowiedzialności za Kościół".




