Stanisław Zbojnowicz na mównicy
Ksiądz Stanisław Zbojnowicz Fot. Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa Archidiecezji Przemyskiej

Dla mieszkańców Grzęski ta tragedia ma szczególnie osobisty wymiar. Ks. Stanisław Zbojnowicz, który zmarł po ataku w jarosławskim opactwie, pochodził właśnie z tej miejscowości i był związany z lokalną społecznością. "Odszedł człowiek, który był związany z naszą miejscowością, jej mieszkańcami i naszym lokalnym środowiskiem" – napisano w pożegnaniu.

REKLAMA

"Z ogromnym bólem przyjęliśmy wiadomość o śmierci ks. Stanisława Zbojnowicza, kapłana pochodzącego z Grzęski i związanego z naszą miejscowością" – przekazał w czwartek profil wsi Grzęska na Facebooku.

"Ks. Stanisław był jedną z osób zaatakowanych dziś rano na terenie Jarosławskiego Opactwa. W wyniku ataku nożem został ciężko ranny. Pomimo udzielonej pomocy i walki lekarzy o jego życie zmarł w szpitalu" – czytamy dalej w komunikacie. "Dla mieszkańców Grzęski jest to szczególnie bolesna wiadomość. Odszedł człowiek, który był związany z naszą miejscowością, jej mieszkańcami i naszym lokalnym środowiskiem" – wspominają przedstawiciele wsi.

Atak na terenie opactwa w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz

Do zdarzenia doszło 24 września na terenie opactwa benedyktynek w Jarosławiu. Wśród poszkodowanych jest 5 osób, w tym trzech kapłanów. Sprawcą ataku był 31-letni obywatel Ukrainy. Okoliczności i motyw ataku są obecnie wyjaśniane przez służby.

Wszyscy poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala. Wśród nich jest ksiądz Marek Pieńkowski. Informacje o tym, że kapłan żyje i jest operowany, przekazała Katedra Rzeszowska. O godzinie 18:00 w katedrze została odprawiona msza święta w jego intencji.

Policja szybko zatrzymała 31-letniego napastnika. Służby prowadzą czynności z udziałem mężczyzny. Z ustaleń wynika, że mężczyzna kierował się na przejście graniczne w Korczowej. W nocy przyjechał do Polski z Niemiec. Nie jest jasne, dlaczego nie przekroczył granicy z Ukrainą.

Słowa wsparcia płyną nie tylko z Polski

W związku z wydarzeniami miasto Jarosław zapowiedziało żałobę miejską, która potrwa do niedzieli, 27 września. Z tego powodu wszystkie miejskie wydarzenia kulturalne, sportowe i rozrywkowe zaplanowane na najbliższe dni zostały odwołane.

Dalsza część artykułu poniżej.

Do zdarzenia odnosili się także politycy, w tym m.in. Donald Tusk, Karol Nawrocki, Marcin Kierwiński czy Władysław Kosiniak-Kamysz.

Niedługo po ataku oświadczenie w tej sprawie wydała Ambasada Ukrainy w RP. Dyplomatyczni przedstawiciele Kijowa zwrócili uwagę, że w takich momentach bardzo ważne jest zachowanie wzajemnego wsparcia i pozostanie "niezłomnymi w szacunku do ludzkiego życia", a także niedopuszczenie do tego, "by ból przerodził się w nienawiść czy kolejną przemoc".

Po wystąpieniu na szczycie ONZ głos zajął również Wołodymyr Zełenski, który przekazał wyrazy współczucia, ale także zapowiedział, że wierzy w to, iż sprawiedliwości stanie się zadość.

"Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. Liczymy na szybkie i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności" – przekazał polityk, dodając: "Bolesne jest to, że ludzie są zdolni do tak okrutnych zbrodni".