
Mieliśmy już ten pojedynek, ale wygląda na to, że jeszcze się nie skończył. "Avengers: Koniec gry" ponownie wyprzedził "Avatara" i wrócił na pierwsze miejsce listy najbardziej kasowych filmów w historii. I choć różnica jest naprawdę mała, Marvel może znowu otwierać szampana. Zwłaszcza że zaraz "Avengers: Doomsday", który może rozbić bank.
Przez ponad dekadę wydawało się, że "Avatar" Jamesa Camerona będzie nie do ruszenia. Film z 2009 roku, który doczekał sie już dwóch sequeli (a kolejne podobno w drodze), przez lata pozostawał najbardziej kasowym filmem w historii kina, aż w 2019 roku na jego drodze stanęli Avengersi. "Avengers: Koniec gry" przebił wtedy wynik opowieści o Na'vi i na jakiś czas przejął koronę. W 2021 roku Cameron wyciągnął jednak ciężkie działa: dzięki ponownemu wprowadzeniu "Avatara" do kin odzyskał pierwsze miejsce. Teraz historia zatoczyła koło.
Najbardziej kasowy film w historii. "Avengers: Koniec gry" wyprzedza "Avatara"
Disney znowu wypuścił "Koniec gry" do kin, by podkręcić zainteresowanie nadchodzącym "Avengers: Doomsday". Jak informuje "Variety", reedycja przyniosła już ponad 126 mln dolarów, więc najwyraźniej widzowie wciąż nie mają dosyć wielkiego finału pierwszej sagi Avengersów, który dziś jest już kultowy. Po co iść do kina na stary film? Chociażby po to, by zobaczyć cztery całkiem nowe sceny.
Dzięki nowej edycji "Avengers: Koniec gry" zarobiło już 2,925 mld dolarów na całym świecie, podczas gdy "Avatar" ma na koncie 2,924 mld. Różnica? Zaledwie około 1,8 mln dolarów. To tak mała suma, że mamy właściwie kinowy remis, ale oficjalnie korona znów należy do Marvela.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Najbardziej kasowe filmy w historii
Co ciekawe, niezależnie od tego, kto akurat zajmuje pierwsze miejsce, Disney i tak może otwierać szampana. Do studia Myszki Miki należy dziś aż siedem tytułów z pierwszej dziesiątki najbardziej dochodowych filmów wszech czasów. Ma w niej zarówno Marvela, "Gwiezdne wojny", jak i filmy należące wcześniej do 20th Century Fox, w tym właśnie "Avatara".
Pierwsza dziesiątka wygląda następująco (na dzień 5 paździenrika):
- "Avengers: Koniec gry" (2019) - 2,925 mld dolarów
- "Avatar" (2009) - 2,924 mld dolarów
- "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" (2026) - 2,505 mld dolarów
- "Avatar: Istota wody" (2022) - 2,334 mld dolarów
- "Ne Zha 2: W krainie potworów" (2025) - 2,271 mld dolarów
- "Titanic" (1997) - 2,265 mld dolarów
- "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy" (2015) - 2,071 mld dolarów
- "Avengers: Wojna bez granic" (2018) - 2,052 mld dolarów
- "Spider-Man: Bez drogi do domu" (2021) - 1,921 mld dolarów
- "Zwierzogród 2" (2025) - 1,867 mld dolarów
Co ciekawe, na 11. miejscu uplasował się Christopher Nolan z "Odyseją", która od lipca zainskasowała 1,768 mld dolarów. Walka o pierwsze miejsce raczej się nie kończy, zwłaszcza że już 18 grudnia do kin wchodzi "Avengers: Doomsday", które może zdetronizować pozostałą dwójkę (a przynajmniej o tym marzy Disney). W naTemat podpowiadamy, które filmy i seriale MCU obejrzeć przed wielką premierą: Marvel przygotował całą listę.




