Andrew Garfield jako Sam Altman trzyma koszulkę z logo ChatGPT
"Articial" ma być "przerażający" Fot. materiały prasowe

"Artificial" opowiada o Samie Altmanie, współzałożycielu i CEO OpenAI, twórcy ChatGPT, a przede wszystkim o kulisach jednego z najbardziej burzliwych epizodów w Dolinie Krzemowej. Film właśnie miał premierę na New York Film Festival, a pierwsze reakcje krytyków sugerują, że Luka Guadagnino stworzył dzieło "prowokacyjne", "przerażające" i "obowiązkowe". Pojawiają się też porównania do "The Social Network".

REKLAMA

Luka Guadagnino, włoski reżyser i scenarzysta, zrobił z Timothée Chalameta gwiazdę w "Tamtych dniach, tamtych nocach", udowodnił w "Challengers" z Zendayą, że tenis potrafi być zmysłowy i pomógł Craigowi Bondowi odejść od maczystowskiego wizerunku Jamesa Bonda w "Queer". Tym razem w "Artificial" bierze się za amerykańską branżę technologiczną – a dokładnie za Sama Altmana, współzałożyciela i CEO firmy OpenAI, twórcy ChatGPT.

Scenariusz, który napisał były scenarzysta "Saturday Night Live" Simon Rich, rekonstruuje burzliwy weekend z 2023 roku, kiedy to Altman został nagle zwolniony przez zarząd OpenAI, by po zaledwie kilku dniach... powrócić na stanowisko. Pierwsza część filmu skupia się na Ilyi Sutskeverze, idealistycznym naukowcu, który stał za technicznym sukcesem firmy, a druga na bezwzględnej walce o władzę na szczytach korporacji. "Artificial" ma być mieszanką biografii, czarnej komedii, dramatu i opowieści ku przestrodze.

W Altmana wciela się Andrew Garfield, gwiazdor m.in. "Niesamowitego Spider-Mana", "Nie opuszczaj mnie" czy "The Social Network". W gwiazdorskiej obsadzie znaleźli się również: Monica Barbaro ("Top Gun: Maverick") jako była dyrektorka ds. technologii Mira Murati, Ike Barinholtz ("Sąsiedzi") jako Elon Musk, Yura Borisov ("Anora") jako Ilya Sutskever oraz Cooper Hoffman ("Licorice Pizza"), Jason Schwartzman ("Grand Budapest Hotel"), Cooper Koch ("Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów"), Billie Lourd ("Królowe krzyku"), Zosia Mamet ("Dziewczyny"), Chris O'Dowd ("Technicy") i Mark Rylance, zdobywca Oscara za "Most szpiegów".

Pierwsze reakcje na film "Artificial" o Samie Altmanie, prezesie OpenAI

Po premierze na festiwalu w Nowym Jorku w sieci pojawiła się fala entuzjastycznych reakcji. Matt Neglia, redaktor naczelny Next Best Picture, stwierdził, że "Artificial" jest jednocześnie niezwykle wciągające i przerażające. Szczególnie zachwycił się Garfieldem oraz Borisovem.

"To genialnie napisania ludzka historia o władzy, kontroli, ambicji i chciwości, która może być najbardziej aktualnym filmem naszych czasów. Andrew Garfield daje jeden ze swoich najbardziej niepokojących i transformacyjnych występów jako Sam Altman, w równym stopniu oddając jego rozbrajający urok i niepokojącą złośliwość. Yura Borisov jest wspaniały jako genialny umysł stojący za OpenAI, zmagający się z moralnymi konsekwencjami stworzenia, które pomógł wypuścić na świat, z inteligencją i empatią" – ocenia krytyk.

I dodaje: "Elektroniczna, pełna atmosfery muzyka Damona Albarna doskonale buduje nastrój tej technologicznej opowieści, a filmowe popisy Guadagnino są liczne, dzięki czemu może to być jego najzabawniejszy i najbardziej niepokojący film. Prowokacyjny, angażujący i po prostu przerażający – to film chwili, na który możemy nawet nie być w stanie spojrzeć z perspektywy czasu, jeśli wizja przyszłości, którą przedstawia, się spełni".

Krytyk Eric Kohn nazywa "Artificial" "perfekcyjnie skrojoną czarną komedią". "Andrew Garfield balansuje na cienkiej granicy między potworem, błazeńskim magnatem i geniuszem zła. Zabawna/przerażająca jazda, która ucieleśnia tkwiący w jej centrum paradoks" – pisze w swojej opinii.

Według krytyka Jaira Jiméneza Guadagnino potraktował Dolinę Krzemową niemal jak scenę horroru. "Guadagnino rozpruwa Dolinę Krzemową swoim obsesyjnym rytmem i potężną farsą, w której Andrew Garfield całkowicie błyszczy. Gorączkowy, instynktowny dramat korporacyjny, który udowadnia, że tym, co naprawdę sztuczne, nigdy nie były maszyny, lecz sala zarządu. Film obowiązkowy"

Do "The Social Network" bezpośrednio porównał film Antonio Ferme. Jego zdaniem "Artificial" może być czymś w rodzaju duchowego następcy produkcji Davida Finchera (która za chwilę doczeka się kontynuacji, "The Social Reckoning"). "'Artificial" wydaje się właściwym sequelem 'The Social Network'. To ludzka historia o oślepiającej naturze pożądania. Andrew doskonale uchwycił charyzmatyczne, a zarazem manipulacyjne zachowanie Sama Altmana. Ike jako Elon będzie uwielbiany. Yura Borisov jest sercem i duszą całego filmu" – pisze.

Entuzjastycznie o filmie wypowiedział się również krytyk Greg Pomes: "Absolutnie pokochałem 'Artificial' Luki Guadagnino. To intymne studium postaci, ale na ogromną skalę. Obsada jest niesamowita. Andrew Garfield całkowicie staje się Samem Altmanem. Monica Barbaro jak zawsze jest znakomita...".

Dalsza część artykułu poniżej.

Z "Artificial" zrezygnował Amazon i nie tylko on

Droga "Artificial" na ekrany była wyjątkowo wyboista. Film powstawał dla Amazon MGM Studios, które planowało wypuścić go na początku 2027 roku. Gigant niespodziewanie wycofał się jednak z projektu, gdy produkcja o Altmanie była już niemal ukończona. Co ciekawe, decyzja zapadła kilka miesięcy po ogłoszeniu przez Amazon wieloletniego partnerstwa z OpenAI, obejmującego inwestycję o wartości 50 mld dolarów.

Później "Artificial" trafiło na pokazy dla potencjalnych dystrybutorów. Film odrzuciły m.in. Netflix, A24, Focus Features oraz Warner Bros. Clockwork, co pokazało, jak pieniądze z AI rządzą dziś Hollywood. Ostatecznie po projekt sięgnął niezależny Neon, który wprowadzi go do kin. Zamierza mocno postawić na kampanię w sezonie nagród, którego "Artificial" może być poważnym graczem.

Film o prezesie OpenAI trafi do amerykańskich kin 25 grudnia 2026 roku. Polska data premiery nie jest jeszcze znana. Można jednak spodziewać się, że film Guadagnino pojawi się u nas w okresie przedoscarowym, najpewniej na początku 2027 roku.