Prawie 20 proc. ludności planety pali papierosy
Prawie 20 proc. ludności planety pali papierosy LawPrieR / Flickr.com / CC SA

Były nałogowy palacz, Michael Bloomberg, od dawna nazywa papierosy „plagą całego świata”. I walczy z nimi, jak tylko może. Wkrótce przekaże na ten cel kolejne setki milionów dolarów.

REKLAMA
Jako burmistrz Nowego Jorku, polityk wprowadził zakaz palenia w miejscach publicznych, wliczając parki i plaże. Zachęca też gwiazdy, by nie występowały w reklamach wyrobów tytoniowych i nie pozowały z nimi do zdjęć, na każdym kroku przypomina o szkodliwości nikotyny i rozwija ośrodki pomagające w zrywaniu z nałogiem. Czy daje to efekty? Owszem. W ciągu 10 lat jego urzędowania liczba palaczy w Nowym Yorku spadła o 35 proc. Dziś pali zaledwie 14 na 100 dorosłych Nowojorczyków, co jest swoistym rekordem w skali kraju.
Wstrząsająca moda na raka

Z czasem Bloomberg przeniósł swoje starania również na inne kontynenty. A ma na to środki – zajmuje 12. miejsce na liście najbogatszych Amerykanów.
Ludobójca
Podczas czwartkowej międzynarodowej konferencji na temat efektów palenia w Singapurze burmistrz Nowego Jorku zapowiedział, że jego fundacja – Bloomberg
Philantrophies - przekaże w ciągu najbliższych czterech lat 220 mln dolarów na wspieranie antynikotynowych wysiłków m.in. w Rosji, Chinach, Indiach, Indonezji i Bangladeszu i kilkunastu innych mniej zamożnych krajach. Od 2006 roku wydała na ten cel już 375 mln.
Według opublikowanego na tym samym spotkaniu raportu World Lung Foundation, to z tych państw pochodzi 80 proc. ofiar śmiertelnych palenia (z prawie 6 mln rocznie). Badacze organizacji obliczają, że w XXI wieku papierosy zabiją łącznie miliard ludzi. W Chinach, gdzie pali ponad 300 mln osób, nałóg zabiera co roku 1,2 mln istnień. Paczka papierosów kosztuje tam równowartość niecałego dolara, ale w 2011 roku państwo zebrało z nałożonych na nie podatków 119 mld dolarów. Bezpośrednie koszty leczenia palaczy w Państwie Środka wynoszą teraz jednak 29 mld dol. rocznie - cztery razy więcej niż jeszcze dekadę wcześniej.
Misja
- Powstrzymując ludzi od palenia uratujemy więcej osób, niż w jakikolwiek inny sposób – mówił Bloomberg tuż przed wylotem do Singapuru. Obiecane pieniądze przekaże walczącym o to lokalnym organizacjom. Wspierani przez niego aktywiści w 2008 roku zmusili rząd Turcji do wprowadzenia zakazu palenia w miejscach publicznych.
Bloomberg wspomoże także państwa, które procesują się z tytoniowymi gigantami żądającymi zmniejszenia i złagodzenia ostrzeżeń na paczkach papierosów. W takiej sytuacji jest m.in. zaatakowany przez Philip Morris International rząd Urugwaju.
Michael Bloomber od lat należy do najaktywniejszych – i najhojniejszych – filantropów Ameryki. Swoimi pieniędzmi zasila instytucje naukowe, placówki kulturalne i ośrodki medyczne. „Wall Street Journal” napisał, że burmistrz Nowego Jorku w 2009 roku przekazał łącznie 254 mld dol. na rzecz 1400 organizacji non-profit. Często robi to jako anonimowy darczyńca.