Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu
Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu Fot. Facebook / Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. Ministra funduszy i polityki regionalnej poinformowała na X o swojej decyzji tuż po głosowaniu w Sejmie w sprawie dwukadencyjności samorządów.

REKLAMA

"Dwukadencyjność samorządów została utrzymana. Tak zdecydował dziś Sejm. Wygraliśmy! Zmiana, której chce 75% Polaków dojdzie do skutku! Stało się to jednak pomimo głosów K15X. Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna" – napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na X.

Przypomnijmy, że Sejm nie zgodził się na zniesienie dwukadencyjności włodarzy gmin i miast. Projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego przepadł w głosowaniu zaledwie dwoma głosami. Za zmianą przepisów opowiedziało się 213 posłów, przeciw było 215, a dziewięciu parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. W głosowaniu uczestniczyło 437 posłów, natomiast 23 nie oddało głosu.

Ludowcy nie mogli liczyć na jednomyślność w szeregach koalicji rządzącej. Przeciwko projektowi opowiedziało się 15 parlamentarzystów z KO, Lewicy, Centrum i Polski 2050. Kolejnych czterech posłów z tych ugrupowań wstrzymało się od głosu.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu Donalda Tuska

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która w rządzie zasiada od 2023 roku, poinformowała po głosowaniu: "Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki".

"Wam tu wszystkim kochani bardzo dziękuję za wspólne dzialanie. Przez prawie trzy lata zrobiłam z Wami maksimum tego, co mogłam. Zabraliśmy deweloperom dopłaty, daliśmy ludziom jawne ceny mieszkań. Mieszkania przestały drożeć, ruszyliśmy horrendalnie niesprawiedliwy system podatkowy. KPO zainwestowaliśmy w 100%" – wyliczała ministra funduszy i polityki regionalnej.

Przy okazji wbiła szpilę w Szymona Hołownię. "Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy" – dodała przewodnicząca Polski 2050. "Widzimy się na szlaku. Znajdzie się na nim miejsce dla wszystkich. Rozkład jazdy jest znany" – podsumowała była już członkini rządu, którą Maciej Bąk nazwał w naTemat "jedyną minister w rządzie, której naprawdę się chce". "Tusk ewidentnie jej nie trawi" – dodał.