
Za oddanie butelki w automacie dostajemy 50 groszy, ale tylko pod warunkiem, że wcześniej jej nie zgnieciemy. Do sklepu wozimy więc wielkie worki wypełnione głównie powietrzem. Okazuje się, że w Polsce powstają już maszyny, które mają to zmienić.
Do większości automatów kaucyjnych nadal nie można przynosić zgniecionych butelek, bo urządzenie rozpoznaje opakowanie po kształcie i po kodzie kreskowym z etykiety. Automat musi zeskanować kod, a mocno zgnieciona butelka może zostać odrzucona, więc kaucja przepada. Wyjątkiem mają być recyklomaty EcoAction budowane pod Warszawą, które sprężonym powietrzem przywracają kształt zgniecionym butelkom PET.
Dlaczego zakaz zgniatania butelek tak irytuje?
To jedna z (wielu) najbardziej irytujących rzeczy w całym systemie. Niezgniecione butelki zajmują w domu mnóstwo miejsca, a potem trzeba je jeszcze dowieźć lub donieść do sklepu (chyba że skorzystamy z usług, w których butelki z kaucją odbierają prosto z domów). Worek jest lekki jak piórko, ale wielki. Tymczasem kaucji z niego jest niewiele.
Dostajemy/odzyskujemy 50 groszy za sztukę, czyli za 10 zł trzeba oddać 20 butelek. Mniej więcej tyle wejdzie do przeciętnego worka na śmieci. Badanie Ariadny dla Wirtualnej Polski pokazuje, że ponad połowa badanych czuje zniechęcenie do oddawania opakowań, a główną barierą jest właśnie zakaz zgniatania. Część z nich w ogóle odpuszcza, a nieodebrane kaucje zostają w systemie.
Jak recyklomaty EcoAction przywracają kształt butelek?
Jak wynika z komunikatu Peakside Capital, recyklomaty EcoAction powstają w Urban Park Janki w Wypędach. Moduł wdmuchuje do zgniecionej butelki sprężone powietrze, żeby automat znów ją rozpoznał, a potem opakowania trafiają pod prasę hydrauliczną.
Według danych EcoAction objętość surowca jest nawet ośmiokrotnie mniejsza niż w workach. – Wystarczyło do butelkomatu dodać kompresorek i dyszę – mówi Wiesław Galwas, twórca urządzenia, w rozmowie z Wirtualną Polską.
Pomysł nie jest zresztą nowy. INNPoland opisywał go 25 marca, a Action S.A. pokazywała tę funkcję na targach we wrześniu 2025 r. Wspominaliśmy o nim także, pisząc, że system kaucyjny doczekał się rewolucji. W broszurze producent chwali się "unikalną funkcją przywracania kształtu zgniecionej butelki dzięki wbudowanemu kompresorowi", ale nie podaje, jak mocno opakowanie może być zgniecione.
Czy każda zgnieciona butelka przejdzie przez recyklomat?
Komunikat zapewnia, że dzięki modułowi "nie trzeba się martwić o stan butelki". Na stronie producenta jest ostrożniej, bo częściowo zgniecione butelki zostaną przyjęte tylko wtedy, gdy kod kreskowy jest nieuszkodzony. Zasada systemu też się nie zmieniła.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska na swojej stronie przypomina, że opakowań nie należy zgniatać przed oddaniem. Resort przyznaje, że brak możliwości zgniatania utrudnia przechowywanie, ale "jest to kompromis technologiczny".
Technologia więc już jest, ale zasady zostały takie same. Czy worki z powietrzem znikną z naszych domów? Wszystko zależy od przepisów, ale i sieci handlowych i tego, czy zdecydują się zainwestować w wygodniejsze automaty.
