Trybunał Konstytucyjny na krawędzi. Wtorek ma być dniem prawdy [STUDIO naTemat]

Przed nami Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czyli kolejna odsłona sporu o to, kto dzisiaj tak naprawdę kieruje TK i jaka przyszłość czeka ten kluczowy organ. W specjalnym programie na żywo w naTemat.pl Paweł Orlikowski i Łukasz Grzegorczyk sprawdzą wraz z gośćmi, czy z tego paraliżu jest jeszcze wyjście.

Nocne przepychanki w drzwiach z udziałem prezydenta i instytucjonalny paraliż. Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa, po zawieszeniu Bogdana Święczkowskiego i przejęciu kierownictwa przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską, teraz kluczowe będzie zaplanowane na 3 listopada Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Czy uda się zebrać kworum? To jedno z kluczowych pytań.

Spór o Trybunał Konstytucyjny trwa od 2015 roku

Sytuacja, którą obserwujemy, nie powstała z dnia na dzień. Obecny stan jest konsekwencją sporu sięgającego 2015 roku. To wtedy zapoczątkowano awanturę o obsadę stanowisk sędziowskich, zaprzysiężenie tak zwanych sędziów dublerów oraz sposób powoływania kolejnych prezesów instytucji. To wszystko wydarzenia jeszcze z czasów, kiedy w Polsce rządziło PiS.

– Zaczęło się w wakacje 2015 roku. Proszę pamiętać, że Sejm wówczas dokonał wyboru sędziów ponad miarę, tak można to ująć – mówił w Rozmowie naTemat mecenas Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i sędzia Trybunału Stanu.

Prezes NRA: Trybunał Konstytucyjny jest sparaliżowany

Rosati zapytany wprost, czy Polska posiada obecnie działający Trybunał Konstytucyjny prezes NRA odpowiada kategorycznie. – Nie, jest sparaliżowany i to jest stan niestety permanentny, który obserwujemy od wielu lat. Trybunał jest po prostu sparaliżowany – powtarza.

W rezultacie wyroki przestają być ostatecznym punktem odniesienia, a stają się narzędziem partyjnej polaryzacji. Prawnik zauważa, że choć obywatele mogą korzystać z rozproszonej kontroli konstytucyjnej w sądach powszechnych, brak spójnego arbitra ustrojowego uderza w bezpieczeństwo prawne kraju.

Reset konstytucyjny? Jak wyjść z kryzysu wokół TK

Skutki tego impasu wykraczają daleko poza gabinety sędziowskie i sale rozpraw. Gdy Trybunał Konstytucyjny traci powszechne uznanie jako bezstronny arbiter, cierpi całe państwo, a sądy powszechne zmuszone są do samodzielnej oceny konstytucyjności przepisów.

– Niezależnie od tego, kto zwycięży w tym sporze, to nie możemy mówić o tym, że wszyscy będą akceptowali i respektowali orzeczenia TK (...). Trybunał będzie cieszył się uznaniem i akceptacją, ale w granicach elektoratu określonej siły politycznej – ostrzegał w rozmowie z nami mec. Rosati w nawiązaniu do tego, co może wydarzyć się w TK 3 listopada.

W studiu naTemat.pl Paweł Orlikowski i Łukasz Grzegorczyk pytają swoich gości o możliwe drogi wyjścia z kryzysu. W dyskusji powrócą koncepcje tak zwanego resetu konstytucyjnego, postulaty głębokich reform oraz pytania o to, jak długo polski system prawny może funkcjonować w stanie, gdy TK pozostaje w politycznym klinczu.

Transmisja na żywo dostępna będzie na stronie głównej naTemat.pl oraz na kanale w serwisie YouTube. Zachęcamy do dyskusji.