
– Poseł na Sejm RP w XXI wieku opowiada o wskrzeszaniu umarłych przez katolickich księży. Gdzie ja żyję? I kiedy? – zapytał prof. Jan Hartman. To reakcja na szokujące wyznanie posła Johna Godsona, który stwierdził, że był świadkiem wskrzeszenia. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. – Panie profesorze Hartman, tu jest Polska! – napisał Godson.
Prof. Hartman bardzo krytycznie odniósł się na blogu, który prowadzi w serwisie Polityka.pl, do niedawnego wyznania posła Godsona (PO). Ten, goszcząc w programie Moniki Olejnik, powiedział, że na własne oczy widział, jak zmarła osoba ożyła, kiedy wierni modlili się wokół niej. Według Hartmana poseł o tak skrajnych przekonaniach niezbyt dobrze pasuje do wizerunku PO, która pozuje na "umiarkowaną chadecję, a nawet partię obywatelską". Profesor jest także zawiedziony zachowaniem mediów, które mówią o rzekomych cudach równie poważnie, jak o odkryciach astronomów.
John Godson odpowiada: Tu jest Polska! Komentarz prof. Hartmana nie uszedł uwadze Godsona, który na swoim facebookowym profilu stwierdził, że jego wiara w Boga padła ofiarą obraźliwego ataku. Zdaniem polityka prof. Hartman wykazał się w swoim tekście brakiem tolerancji dla chrześcijan, sugerując, iż osoba wierząca w ogóle nie powinna być posłem.
John Godson
Godson przytoczył przy tym treść kilku artykułów polskiej konstytucji, które mówią o wolności sumienia i religii, zakazie dyskryminacji oraz wolności wyrażania swoich poglądów. Poseł podkreślił, że na mocy tych przepisów każdy może wybrać, czy chce być wierzącym czy ateistą. Nikt, jak zaznaczył, nie powinien być z powodu dokonanego wyboru dyskryminowany.
John Godson
