Zbigniew Hołdys w sporze o debatę przedwyborczą staje po stronie Jarosława Gowina, krytykując Donalda Tuska.
Zbigniew Hołdys w sporze o debatę przedwyborczą staje po stronie Jarosława Gowina, krytykując Donalda Tuska. Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta

W swoich apelach o debatę programową Jarosław Gowin znalazł sojusznika w Zbigniewie Hołdysie, który jest uznawany za zwolennika urzędującego premiera. Sugeruje, że Tusk popadł w narcyzm i przekonanie, że "Platforma to ja" odebrało mu rozum. Porównuje też sytuację w PO do prawyborów prezydenckich w USA, które obfitują w debaty między kontrkandydatami.

REKLAMA
Donald Tusk jak ognia unika bezpośredniego starcia z Jarosławem Gowinem, ograniczając się do wymiany złośliwości za pośrednictwem mediów. Krytykuje go za to nie tylko Gowin, ale i Zbigniew Hołdys. Były muzyk Perfektu, pomimo zasadniczych różnic poglądów między nim a byłym ministrem, popiera w kwestii debat posła z Krakowa. O Tusku pisze ostro i krytycznie.

Wydaje się, że krytyka mało demokratycznego zachowania Tuska będzie coraz mocniejsza. Pytanie tylko, czy premier zrobi bilans zysków i strat i zgodzi się na debatę. Przecież wielokrotnie pokazywał, że w bezpośrednich starciach radzi sobie bardzo dobrze. No chyba, że sam czuje, że jego umiejętności przeminęły.