Brytyjski The Economist pisze, że w Polsce kwitnie handel dziećmi

The Economist napisał, że [url=http://shutr.bz/16qWF0h] w Polsce kwitnie handel dziećmi. [/url]
The Economist napisał, że w Polsce kwitnie handel dziećmi. fot. Shutterstock
Brytyjski The Economist sugeruje, że młode Polki chcą pozbyć się swoich dzieci. Gazeta twierdzi tak na podstawie ogłoszeń w internecie. Według dziennikarzy Polki są tak zdeterminowane, że nie chcą w zamian za „adopcję” żadnego wynagrodzenia poza opieką w czasie ciąży.


- Mam 37 lat i jestem w trzeciej ciąży. Szukam pary, która będzie wspierać mnie w czasie mojej ciąży. Po urodzeniu oddam moje dziecko. Jestem bezrobotna i nie mam ubezpieczenia zdrowotnego. Nie mogę sobie pozwolić na koszty lekarza i dlatego szukam kogoś, kto mi pomoże – to jedno z takich ogłoszeń.

Gazeta twierdzi, że publikacja w polskiej sieci takich ogłoszeń nie jest nielegalna, więc nie można ich zabronić. Co więc, jeśli „przyszli rodzice” dobiją targu i uzgodnią warunki? Wówczas przejmują opiekę nad kobietą w ciąży płacąc jej m.in. za wizyty lekarskie. Tuż po porodzie, matka biologiczna deklaruje przed urzędnikiem stanu cywilnego, wybranego mężczyznę jako ojca dziecka, a potem zrzeka się praw rodzicielskich. Wydaje się, że ani urzędnicy, ani sędziowie nie widzą, że rejestrowane niemowlę jest ofiarą nielegalnej adopcji.

Dziennikarz The Economist pisze, że o sprawie chciał porozmawiać z urzędnikami trzech ministerstw. Zarówno w resorcie pracy i polityki społecznej, sprawiedliwości, jak i spraw wewnętrznych dziennikarz usłyszał, że nikt mu nie pomoże, bo „nie jest kompetentny do udzielania tego typu informacji”.


Ministerstwo problemu nie widzi

W lutym 2012 roku Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, wysłał list do Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym wyraził swoje zaniepokojenie tematem podziemnych adopcji. Michalak w liście poinformował, że w 2005 roku w Polsce odbyło się 678 adopcji za pośrednictwem ośrodków adopcyjnych. Zasugerował, że 1788 pozostałych adopcji jest „niewiadomego pochodzenia”. W odpowiedzi ministerstwo poinformowało, że temat nielegalnych adopcji jest"niewiarygodny". Temat upadł.

Według Beaty Dołęgowskiej – prezes fundacji Dziecko-Adopcja-Rodzina, głównych powodem, dla którego kobiety decydują się oddać dziecko są niskie świadczenia socjalne i bieda. Z kolei rodzice adopcyjni decydują się na nielegalne działanie, bo odstręcza ich długi proces i wysokie wymagania. 

Źródło: The Economist

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem