
Zaostrza się rywalizacja między prawicowymi tygodnikami "wSieci" i "Do Rzeczy". Dziennikarze, którzy jeszcze niedawno pracowali w jednym piśmie, dziś wytaczają przeciwko sobie ciężkie armaty. Portal braci Karnowskich właśnie oskarżył środowisko "Do Rzeczy" o prowadzenie walki z pamięcią narodową, i to ręka w rękę z "Gazetą Wyborczą".
"Tydzień bez ataku wPolityce na 'Do Rzeczy' to tydzień stracony" – narzekają na Twitterze dziennikarze tygodnika Pawła Lisickiego. Ostatnio poszło o tekst, w którym portal Karnowskich pisze o "froncie walki z pamięcią narodową", wymieniając "Do Rzeczy" w jednym rzędzie z "Gazetą Wyborczą". Konkretny zarzut to promocja książki "Obłęd" autorstwa Piotra Zychowicza, w której historyk poddaje w wątpliwość sens Powstania Warszawskiego.
wPolityce.pl
Dziennikarze "Do Rzeczy", m.in. Wojciech Wybranowski, Cezary Gmyz i Piotr Gursztyn, mają pretensje do Karnowskich, że na ich portalu często publikowane są podobne "paszkwile", pod którymi nikt nie podpisuje się z imienia i nazwiska.
Inne wątpliwości redakcji tygodnika Lisickiego dotyczą kopiowania tematów i wzajemnego podbierania pomysłów.


Konflikt między środowiskami "Do Rzeczy" i "wSieci" trwa od początku, czyli od momentu, kiedy prawicowi dziennikarze podzielili się na dwa obozy. Mimo początkowych zapewnień, że nie mają zamiaru skakać sobie do gardeł, nie udaje się im pokojowo konkurować. Karnowscy ciągle mają pretensje do Lisickiego i spółki, że współpracują z wydawcą "Wprost" Michałem Lisickim. Z kolei druga strona odpowiada zarzutami o upolitycznienie "wSieci".
