Jarosław Gowin dostał 20 proc. w głosowaniu korespondencyjnym – wyniki wyborów na szefa PO ogłoszone zostaną dzisiaj
Jarosław Gowin dostał 20 proc. w głosowaniu korespondencyjnym – wyniki wyborów na szefa PO ogłoszone zostaną dzisiaj Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

"Bez znaczenia: 10, 15 czy 20. Ważne, że po drugiej stronie mniej niż 50. Coś się skończyło…" – taki zagadkowy wpis o wynikach wyborów na szefa PO umieścił na Twitterze Jarosław Gowin. Czyżby sugerował, że premier Donald Tusk dostanie mniej niż 50 proc. głosów?

REKLAMA
W poniedziałek zakończyło się głosowanie wewnętrzne na szefa Platformy Obywatelskiej, a dziś poznamy wyniki. Pierwsze przecieki wskazują, że Jarosława Gowina w głosowaniu korespondencyjnym poparło 20 proc. członków partii. Taką informację podała Informacyjna Agencja Radiowa. Oficjalne wyniki mają być podane w piątek o godzinie 10.00.
Frekwencja ledwo przekroczyła 45 proc., co Gowin uznał za klęskę konkurenta. "To dowód na porażkę pomysłu Tuska, by przeprowadzać kampanię wyborczą w wakacje" – stwierdził.
Do późnego wieczora o końcowych rezultatach wyborów spekulowano też na Twitterze. "Wcześniej czy później każdy Cezar doczeka chwili, gdy do jego drzwi zastuka Republika - wspólnota wolnych ludzi" – napisał były minister sprawiedliwości. Na pytanie Stanisława Janeckiego, czy dostał 15 czy może ponad 20 proc. głosów, odpowiedział: "Bez znaczenia. Ważne, że po drugiej stronie mniej niż 50".
logo
Fot. Twitter

"Newsweek" pisał ostatnio, że wybór Tuska na szefa PO to formalność, a dla Gowin start w wyborach ma być odskocznią do budowy własnej partii. Co do przyszłości lidera platformerskich konserwatystów, krążą różne scenariusze wydarzeń. Pierwszy przewiduje, że Gowin bardzo szybko z hukiem wyleci z PO. "Premier stwierdził, że Jarek swoimi pisowskimi ciągotami i takimi głosowaniami, jak to w sprawie progu ostrożnościowego, stawia się poza partią. Powiedział też, że po zakończeniu wyborów Gowina prawdopodobnie nie będzie już w Platformie" – relacjonował jedno z wyborczych spotkań Grzegorz Lipiec, działacz krakowskiej PO.
Według innej wersji kontrkandydat Tuska poczeka do wiosny. Właśnie wtedy, wspólnie z Pawłem Kowalem z PJN i byłym posłem PiS Przemysławem Wiplerem, założy nową formację, która wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Źródło: Gazeta.pl