Coraz mniej antysemitów w Polsce - twierdzi prof. Krzemiński
Coraz mniej antysemitów w Polsce - twierdzi prof. Krzemiński Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta

Od 2002 roku o 10 pkt. proc. spadł odsetek obywateli, którzy przyznają się do antysemickich poglądów – wynika z badań przeprowadzanych przez socjologa prof. Ireneusza Krzemińskiego. "Kto prezentuje postawy antysemickie, w 90 proc. przypadków wyznaje też narodowo-katolickie przekonania o wybraństwie narodu polskiego, jest zwolennikiem PiS, skrajnego ruchu narodowego albo ziobrystą" – ocenia profesor.

REKLAMA
W 1992 roku antysemickie poglądy deklarowało 28,5 proc. badanych, w 2002 roku 38,6 proc., a w 2012 roku znów 28 proc. – takie wnioski płyną z analiz prof. Krzemińskiego, który co 10 lat na 1500-osobowej próbie sprawdza, jak mają się w Polsce antysemici.
W wynikach najnowszych badań z 2012 roku na plus zaskakuje również fakt, że przybywa przeciwników antysemityzmu. Rok temu było ich aż 66 proc., w porównaniu do 37 proc. w 1992 roku.
"W 2012 r. mamy spadek obu rodzajów antysemityzmu - do 20 proc. nowoczesnego i do 8 proc. tradycyjnego. Ten tradycyjny to dosyć specyficzny typ antysemityzmu. Wyznają go przede wszystkim starsi ludzie, gorzej wykształceni, mieszkańcy wsi i małych miasteczek. Ale niekoniecznie najstarsi, w 2002 r. siedemdziesięcioparolatkowie byli nieco mniej antysemicko nastawieni niż np. 60-latkowie z podobnego środowiska" – mówi "Gazecie Wyborczej" prof. Krzemiński.
Przekonuje także, że wrogość do Żydów ma ścisły związek z religijnością, a do antysemity pasuje hasło "Polak katolik". "W badaniu w 1992 r. deklaracje religijności i antysemityzm nie wiązały się ze sobą. Teraz to się układa we wzorzec: im ktoś jest częściej w kościele, tym częściej jest antysemitą" – dodaje.
Prof. Ireneusz Krzemiński
socjolog

Choć mamy wyraźny spadek przekonań antysemickich, to jednocześnie postawy antysemickie stały się elementem uzasadnionego ideologicznie przekonania o świecie w ogóle. Hasło "Polak katolik" pasuje do niego najbardziej, wiąże się z bardzo wyraźnym poparciem dla polityki zwanej "narodową", która szermuje hasłem niezależności i uważa, że interes narodowy oznacza maksymalną samodzielność i oddzielność, by tak rzec, Polski na arenie europejskiej.


O antysemityzmie w polskim Kościele, także wśród duchownych, mówił niedawno w wywiadzie dla "Newsweeka" Maciej Biskup, przeor klasztoru Dominikanów w Szczecinie. "Nieraz spotkałem się z antysemickimi żartami wśród księży. Zawsze zastanawiało mnie, jak to możliwe, skoro ten prawie nasz ubóstwiany Jan Paweł II mówił o antysemityzmie jak o grzechu" – stwierdził.
Ten temat porusza też często ksiądz Wojciech Lemański. ""Żydzi są winni wszelkiemu złu świata i to od starożytności aż po czasy współczesne. Oberwało się Żydom krzyczącym przed Piłatem, żydokomunie, amerykańskim bankierom, policjantom w getcie i wreszcie 'wszawym brudasom'" – w ten sposób opisał rozmowę z jednym z polskich biskupów.