Na trasie "Biegnij Warszawo" doszło do tragedii – zmarł jeden z uczestników biegu.
Na trasie "Biegnij Warszawo" doszło do tragedii – zmarł jeden z uczestników biegu. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Po pokonaniu 10 km w ulicznym wyścigu "Biegnij Warszawo" zmarł jeden z jego uczestników – podaje TVN24. Mężczyzna zasłabł na mecie i był reanimowany przez ratowników. Jednak ich zabiegi nie przyniosły skutku i mężczyzna zmarł. Do szpitala trafiło też kilkoro innych uczestników biegu. Jeden z nich już został wypisany do domu.

REKLAMA
Tragedią zakończył się doroczny bieg na 10 kilometrów z cyklu "Biegnij Warszawo". Jak podaje TVN24 na mecie zasłabł jeden z uczestników imprezy. Nie było z nim żadnego kontaktu, ale ratownicy szybko zaczęli go reanimować. Po 15 minutach na miejsce przyjechała karetka. Sporo czasu zajęło jej przebicie się przez tłum biegaczy, którzy ciągle wbiegali na metę.
Do tego momentu mężczyznę reanimowali ratownicy dyżurujący przy mecie. Rzecznik biegu przekonywał, że karetka była na linii mety. – Ten mężczyzna zasłabł niemal przy karetce – mówił Sławomir Rykowski. Z kolei Wojciech Bojanowski, reporter TVN24, który brał udział w biegu przekonywał, że reanimacja odbywała się na ulicy, a dopiero po jakimś czasie przeniesiono pacjenta do karetki.
Robert Korzeniowski, który także pokonał 10 km w "Biegnij Warszawo" na antenie TVN24 mówił, że warunki klimatyczne nie były trudne. Przypominał jednak, że uczestnicy takich biegów nie muszą przedstawiać badań, inaczej niż na Zachodzie. Wielu ludzi nie wie, że nie są przygotowani albo mają wrodzone wady serca. Olimpijczyk postulował zwiększenie kontroli. W biegu wzięło udział 12 tys. uczestników.
Źródło: TVN24