
Jonathan Mills był jedną z gwiazd niedawnego panelu o biznesie i kulturze, jaki na EFNI zorganizował Totalizator Sportowy. Dyrektor festiwalu w Edynburgu, posiadający tytuł szlachecki, zrobił wrażenie jednocześnie wiedzą i doświadczeniem, teorią i praktyką. I oczywiście typową dla Wielkiej Brytanii kulturą polemiki. Udało mi się z nim porozmawiać krótko o tym, co łączy i co dzieli biznes i kulturę.
REKLAMA
