Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu Fot. Marcin Wołoszczak / Agencja Gazeta

To już kolejna drogowa tragedia w ostatnich dniach z busem w roli głównej. Samochód, w którym jechało szesnastu górników wracających z pracy dosłownie wbił się w ciężarówkę. Osiem osób zginęło, a dziesięć zostało rannych. To bilans tragicznego wypadku w miejscowości Przybędza niedaleko Żywca.

REKLAMA
Na miejscu zginęło siedem osób, ósma zmarła w szpitalu. Jak podaje Gazeta.pl, pięć z nich jest w stanie ciężkim. Rannych przewieziono do szpitali w Żywcu i Bielsku-Białej. Kierowca busa nie miał szans na przeżycie. Kierujący ciężarówką wyszedł praktycznie bez szwanku.

Wypadek polskiego busa w Czechach. Dwie osoby nie żyją, siedem rannych
Do wypadku doszło w środę przed godziną 22. Z niewiadomych przyczyn bus uderzył w naczepę ciężarówki jadącej z naprzeciwka. "Ustalamy przyczyny, jak to się stało, że naczepa znalazła się na pasie w przeciwnym kierunku" - mówi w rozmowie z Gazetą.pl Paweł Roczyna, rzecznik żywieckiej policji.
Kierowca ciężarówki został już zatrzymany. Wiadomo, że był trzeźwy. Akcja ratunkowa jest już zakończona, ale na miejscu wciąż trwa badanie przyczyn wypadku. Policja ustala czy naczepa wypięła się z ciężarówki, czy może to kierowca busa stracił kontrolę nad swoim pojazdem.