Pani Katarzyna walczy o pieniądze na rehabilitacje dla swojego męża.
Pani Katarzyna walczy o pieniądze na rehabilitacje dla swojego męża. Fot. mat. prywatne Petersów

Dean Peters miał 38 lat, kiedy wystąpił u niego stan astmatyczny, a później zatrzymanie krążenia. Skutkiem tego było niedotlenienie mózgu, które doprowadziło do czterokończynowej spastyczności mięśni. Mężczyzna zapadł w śpiączkę. Minęło pięć lat od tych wydarzeń. Od tego czasu Katarzyna – żona Petersa walczy o zdrowie męża. Dziś zbiera pieniądze na jego dalsze leczenie.

REKLAMA
Pani Katarzyna wspomina sytuację sprzed pięciu lat. – Mój mąż to astmatyk. Różne napady kaszlu się zdarzały. Jednak kierowana złymi przeczuciami chwyciłam za słuchawkę telefonu i zadzwoniłam na pogotowie. Gdy się odwróciłam, Dean stał za mną. Cały purpurowy. Nie mógł oddychać – opowiada kobieta. Dean Peters przeżył, ale zapadł w śpiączkę.
Po kilku tygodniach mężczyzna wybudził się. Ale choć mózg pracował prawidłowo, ciało nie było już takie jak wcześniej. Trzeba było podjąć rehabilitację, żeby Dean Peters miał szansę poruszać się samodzielnie.
logo
Dean Peters. Fot. mat. prywatne Petersów.

Walki o zdrowie męża podjęła się żona Katarzyna. – Dziś dzięki rehabilitacji mąż już umie sam siedzieć, ale nie potrafi chodzić. Najbardziej potrzebne mu są ćwiczenia i powtarzanie tych samych ruchów – tłumaczy pani Peters.
Na rehabilitacje i leki brakuje jednak pieniędzy. Sam koszt pobytu w ośrodku rehabilitacyjnym kosztuje 2,5 tys. zł. Petersów utrzymuje pani Katarzyna, bo jej mąż jest Amerykaninem i nie spełnia warunków, żeby otrzymywać polską rentę. Małżeństwo walczy z biurokracją, by jej mąż mógł dostać rentę amerykańską. Petersowie mają dwójkę dzieci, ale obecnie mieszkają one z dziadkami, bo pensja pani Katarzyny nie wystarcza na utrzymanie całej rodziny.
logo
Dean Peters z synem. Fot. mat. prywatne Petersów

Pani Katarzyna postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizowała zbiórkę. W portalu siepomaga.pl można wpłacać pieniądze na leczenie i rehabilitację Deana Petersa. – Mąż dobrze rokuje. Może nie wróci do pełni sił, ale na pewno będzie mógł sam wrócić do domu – mówi pani Peters.

Wszyscy, którzy chcą pomóc pani Katarzynie i jej mężowi mogą zrobić to tutaj.