
Tak – to nie żart. Jarosław Kuźniar na swoim blogu poinformował, że Kuba Wojewódzki został oblany żrącą substancją o nieznanym pochodzeniu pod siedzibą radia Eski Rock. Informację w rozmowie z naTemat potwierdził także TVN. Sprawą zajmuje się już policja, którą zawiadomił sam Wojewódzki.
Do zajścia doszło dziś rano pod radiem Eska Rock, gdzie Kuba Wojewódzki prowadzi poranną audycję. O sprawie na swoim blogu poinformował Jarosław Kuźniar. Dziennikarz TVN pisze, że nie chce wywoływać tym sensacji, a jedynie "otworzyć głowę ludziom, którzy sądzą, że nie ma już żadnych granic".
Z relacji samego poszkodowanego wynika, że dziś rano podszedł do niego elegancki i zamaskowany mężczyzna (miał naciągnięty na głowę kaptur), który zaatakował go niezidentyfikowanym płynem żrącym o brunatnej barwie. Kuba Wojewódzki trafił do szpitala.
Informację potwierdził nam TVN, który poinformował, że showman nie przebywa już w szpitalu. Po wyjściu z niego, około godziny 14:00, Wojewódzki sam zawiadomił o ataku policję. Komenda Stołeczna Policji powiedziała nam, że prowadzi w tej sprawie czynności śledcze, ale nikogo jeszcze nie zatrzymała.
Za swoje oficjalne stanowisko w tej sprawie stacja traktuje wpis zamieszczony właśnie na blogu Jarosława Kuźniara. Czytając komunikat, widać, że samego zainteresowanego nie opuszcza dobry humor. Pozostaje mieć nadzieję, że nie stało się nic poważnego.
Kuba Wojewódzki
