Stephane Antiga zastąpi Andrea Anastasiego na stanowisku trenera polskiej kadry siatkarzy.
Stephane Antiga zastąpi Andrea Anastasiego na stanowisku trenera polskiej kadry siatkarzy. Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Andrea Anastasi został zwolniony z funkcji trenera polskiej reprezentacji siatkarzy. Jego miejsce zajmie Stephane Antiga, który jest siatkarzem Skry Bełchatów. To pierwszy raz w historii, kiedy posadę trenera reprezentacji obejmuje czynny siatkarz.

REKLAMA
Powodem zwolnienia Anastasiego był słaby występ siatkarzy na wrześniowych mistrzostwach Europy. Polacy zajęli 9. miejsce. Wcześniej nasi reprezentanci odpadli w ćwierćfinale turnieju na igrzyskach olimpijskich i zajęli 11. miejsce w lidze światowej.
Wybór Antigi na stanowisko nowego szkoleniowca może być kontrowersyjny. Nikt nie zaprzecza, że Francuz to wielki siatkarz, nie wiadomo jednak jakim będzie trenerem.
– Po raz pierwszy zdecydowano się na czynnego zawodnika, a przecież praca selekcjonera jest czymś wyjątkowym, wymaga wielkiego doświadczenia. To wielce ryzykowne przedsięwzięcie. Federacja stawia wynik na mundialu pod dużym znakiem zapytania. Antiga też ryzykuje, podejmując się tej pracy. Mam nadzieję, że to przemyślany wybór, chciałbym jednak poznać argumenty, które o tym zdecydowały – Gazeta.pl cytuje Ireneusza Mazura, byłego trenera reprezentacji.
Władze Polskiego Związku Piłki Siatkowej nie mają jednak wątpliwości. – Potrzeba było nam czegoś nowego, bądźmy precedensowi. Wszystkie ręce na pokład i walczmy na mistrzostwach! – powiedział prezes PZPS Mirosław Przedpełski.
Mirosław Przedpełski
prezes PZPS

To mój pomysł. Wiem, że ryzykowny, ale czy aż tak bardzo? I z trenerami jest tak jak w totolotku. Żeby wygrać, trzeba dać sobie szansę. Czuję, że coś może z tego wyjść.


Jak wyjaśnił prezes, najpierw skontaktowano się z innym trenerem Philippe'em Blainem, który jednak nie chciał zostać trenerem naszej kadry i wskazał Antigę. Tymczasem Blain ma zostać drugim trenerem reprezentacji, co w rzeczywistości może oznaczać, że i tak jego obowiązki będą takie same, jak pierwszego trenera kadry.

źródło: sport.pl