
Mówi się, że każdy chce je mieć. Od znanych gwiazd hollywoodzkich, aż po zwykłych Kowalskich. Nie Nike, Adidasy czy Reeboki. Buty sportowe New Balance podbiły świat, a od kilku lat coraz śmielej atakują Polskę. Dlaczego tak się dzieje? Podobno dlatego, że pasują do każdego elementu garderoby. Inni twierdzą, że to po prostu chwilowy wybryk mody podobny do tego, jaki panował na Vansy czy Conversy.
Jeszcze kilka lat temu markę New Balance kojarzyły głównie osoby, które interesowały się sportem. W modzie ulicznej nigdy nie był równym rywalem dla Nike'a, Adidasa, Reeboka czy Pumy. Zresztą wiele myliło ich „N” z tymi pierwszymi. Myśleli, że to jakaś zagrywka finansowa, by zwiększyć sprzedaż lub tania podróbka. Te czasu już minęły, teraz – nie wiadomo czemu – New Balance stawia się często na równi z wymienionymi wyżej markami.
Szukając odpowiedzi na to pytanie trafiłem na jeden z serwisów plotkarskich. Na końcu zamieszczonej tam fotogalerii z znanymi osób w butach NB redaktorki tego portalu umieściły zdjęcie swoich nóg i opatrzyły zdjęcie stosownym komentarzem.
„Musimy przyznać, że nasza redakcja też uległa czarowi New Balance. Nasze buty nosimy nie tylko na treningi. Model Alpine 574 świetnie pasuje do koronkowej mini czy powłóczystej sukienki maxi.” CZYTAJ WIĘCEJ
Z podobnych pobudek parę butów postanowił kupić znajomy. Dla Michała są to buty na każdą okazję. Pierwszy raz zetknął się z tą marką cztery lata temu, podczas pobytu w Belgii. – Już wtedy były tam modne – opowiada.
Obecnie obuwie sportowe powraca nie tylko do mody ulicznej, ale również na wielkie wybiegi. To kolejny przykład potwierdzający rosnącą siłę mody ulicznej, bo to właśnie ona odkryła na nowo buty do biegania. W tej chwili bardziej opiniotwórcze okazują się zdjęcia zwyczajnych ludzi z ulic całego świata niż zdjęcia z pokazów mody. CZYTAJ WIĘCEJ
Sukces marketingowy bez reklam
Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że firma New Balance nie afiszuje się tak bardzo, jak konkurencja. Dlaczego więc bez robienia wielkich kampanii trafia w gusta i staje się marką równie pożądaną, co Adidas lub Nike? Z tym pytaniem udaliśmy się do naszego blogera Mateusza Jasińskiego, który jest od niedawna szefem marketingu w polskim oddziale New Balance.
– Wpływ na to ma kilka czynników. Po pierwsze mamy panujący na świecie trend, że styl sportowy staje się elegancki. Po drugie marki takie, jak Adidas, czy Nike zaczęły się ludziom nudzić. Nie pod względem projektów, tylko nazw. Chcieli czegoś nowego, świeżego. Do tego skupiamy się na tym, by zrobić wytrzymały produkt z dobrym designem, a nie na świetnym marketingu i reklamie. Brak tych dodatkowych wydatków przekłada się na ilość i jakość nowych kolekcji. Moim zdaniem nasze buty idealnie pasują do każdego typu ubioru, nawet eleganckiego – dodaje Jasiński.
Tylko co poza szeroką gamą projektów może przekonać nas do kupna właśnie tej pary butów? Jasiński wyjaśnia, że spory atutem jest cena. Są takie za 700, ale i za 150 złotych. Tylko że jak dobrze wiemy moda przemija. Prędzej czy później NB też się może znudzić .
Jak zobaczę jeszcze jedną osobę w butach New Balance to przyrzekam zerwę z siebie koszule niczym Rejtan! Albo się chociaż rozpłaczę!”


