
– Nie zamierzam kryć się za immunitetem poselskim. Zrzeknę się go niezwłocznie, gdy prokuratura złoży wniosek – poinformował na konferencji prasowej Sławomir Nowak. W związku z tzw. aferą zegarkową złożył w piątek dymisję z funkcji ministra transportu.
REKLAMA
Podczas spotkania z dziennikarzami Sławomir Nowak zapewniał, że czuje się całkowicie niewinny i nie zamierza kryć się za immunitetem poselskim. – Zależy mi na ułatwieniu działań prokuratury, żeby jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę – powiedział. Dziękował również współpracownikom. – Jestem dumny, że byłem członkiem ekipy, która w tak trudnych czasach buduje nowoczesną Polskę – dodał.
Polityk PO ma kłopoty, bo nie wpisał do oświadczenia majątkowego zegarka wartego minimum 17 tys. zł. Według kodeksu karnego może grozić mu za to do trzech lat więzienia. Odnosząc się do tych oskarżeń Nowak przypomniał, że wcześniej zdarzały się podobne sytuacje i innym politykom uchodziło to na sucho. "Niektórzy posłowie nie wpisywali do oświadczeń samolotów i samochodów" – przypomniał.
Ci "niektórzy posłowie" to na przykład Janusz Palikot. W oświadczeniach majątkowych za lata 2007-2010 nie ujawnił dwóch samochodów, samolotu, trzech pożyczek i udziałów w dwóch spółkach. Prokuratura umorzyła jednak śledztwo.
