Zespół Macieja Laska dostał dodatkowe 300 tysięcy złotych z rezerwy budżetowej
Zespół Macieja Laska dostał dodatkowe 300 tysięcy złotych z rezerwy budżetowej Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Dodatkowe 300 tysięcy złotych przeznaczyła Kancelaria Premiera na działalność rządowego zespołu wyjaśniającego katastrofę smoleńską. Pieniądze mogły być wydane na wynagrodzenie dla osób, które pracowały dla zespołu Macieja Laska, ale nie znajdują się w jego oficjalnym składzie.

REKLAMA
300 tysięcy złotych na zespół Laska zostało wyjęte z rezerwy budżetowej. Redakcja "Gazety Polskiej Codziennie" twierdzi, że dotarła do dokumentu z 12 kwietnia 2013, w którym sekretarz stanu Michał Deskur z Kancelarii Premiera wyjaśniał, że suma ta zostanie przeznaczona na "koszty funkcjonowania Zespołu w zakresie kwot niezbędnych do pokrycia wynagrodzeń bezosobowych i ich pochodnych oraz diet".
Jak podkreśla "GPC", te 300 tysięcy nie mogło zostać przeznaczone ani na lokal do pracy (bo zespół pracuje w ośrodku przy ministerstwie infrastruktury), ani na konferencje - te bowiem odbywają się głównie w KPRM. Zespół nie prowadzi też żadnych badań, więc wątpliwe, by z tych pieniędzy opłacono opinie czy ekspertyzy. Ekipa Laska została powołana bowiem do tego, by wyjaśniać Polakom to, co na temat katastrofy smoleńskiej ustaliła rządowa komisja Jerzego Millera. Gazeta nie wyklucza, że pieniądze z rezerwy mogły być przeznaczone np. na wynagrodzenia dla osób, które oficjalnie nie były w zespole, ale mu pomagały.
KPRM jeszcze nie odniósł się do tych informacji. Sam premier, zapytany o to na konferencji prasowej w Płocku, stwierdził krótko, że sprawy nie skomentuje, bo nie zna jej szczegółów.

Źródło: niezalezna.pl