
Kazimierz Kutz musi zapłacić Zbigniewowi Ziobrze 5 tys. zł zadośćuczynienia za słowa, jakoby miał on zamordować Barbarę Blidę. Pomimo przegranej, Kazimierz Kutz czuje się moralnym zwycięzcą. – Wystąpiłem w słusznej sprawie – mówi naTemat Kutz.
REKLAMA
Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że senator Kazimierz Kutz przekroczył dopuszczalne ramy krytyki twierdząc, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zamordował Barbarę Blidę. Zbigniew Ziobro żądał przeprosin oraz 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia.
– To jest bardzo dobry wyrok, potwierdzający, że żyjemy w demokratycznym państwie prawa – mówi Kazimierz Kutz komentując uzasadnienie wyroku. – Sędzia uznała, że polityk ma prawo do swoich wypowiedzi, zwróciła jedynie uwagę, że jako człowiek przekroczyłem pewną granicę, którą ona musi uznać. I stąd taki wyrok – ocenił Kutz. Przypomniał też, że kiedyś w przypływie emocji powiedział, iż “za Barbarę Blidę byłby gotów nawet pójść do więzienia”. – I w tym sensie wyznaczono mi niską karę – dodał.
Senator zwrócił również uwagę, że pomimo zasądzenia 5 tys. zł zadośćuczynienia niemal “całkowicie zwolniono go od ponoszenia kosztów” - wynika to z faktu, że koszty procesowe zostały podzielone między niego a Zbigniewa Ziobrę w proporcji 10/90. Kazimierz Kutz potwierdził również, że zgodnie z wyrokiem sądu przeprosi Ziobrę. Podkreślił jednak, że w całej sprawie ważne jest co innego: – Fakt, że śmierci Barbary Blidy nie da się już wymazać ze świadomości społecznej, ani z ich sumień – powiedział odnosząc się do Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego, z którym jest w analogicznym sporze prawnym.
Senator stwierdził też, że niezależnie od tego konkretnego wyroku czuje się moralnym zwycięzcą sporu: – Wystąpiłem w słusznej sprawie. Tamte wydarzenia wymagały radykalnej pointy. Jestem całkowicie usatysfakcjonowany w swoim sumieniu obywatelskim – podsumował Kutz.
Współpraca: Michał Fal
Współpraca: Michał Fal
