
Po prawie dwumiesięcznym opóźnieniu, spowodowanym paraliżem budżetowym w Stanach Zjednoczonych, amerykańscy politycy doczekali się pokazu najnowszego filmu Andrzeja Wajdy "Wałęsa. Człowiek z nadziei".
REKLAMA
– Czekaliśmy niecierpliwie, aby zobaczyć ten film. Film, który może zainspirować przyszłe pokolenia i utrzymać demokrację żywą. Film, który pokazuje, że nawet pojedyncza osoba może zrobić coś dobrego, a wszyscy razem możemy zmieniać świat – powiedziała prowadząca uroczystość senator Barbara Mikulski.
Sala Kongresu, na co dzień mieszcząca 500 osób, była wypełniona po brzegi. Na sali pojawił się przewodniczący stowarzyszenia amerykańskich studiów filmowych MPAA, były senator Christopher Dodd, Marcin Gortat, Zbigniew Brzezińskl, a także odtwórca głównej roli Robert Więckiewicz i gość honorowy, prezydent Lech Wałęsa. Współorganizatorami wydarzenia były senacka Grupa Parlamentarna ds. Polski oraz ambasada RP w Waszyngtonie.
– Nigdy nie sądziłem, że będę w tym miejscu, że film, w którym gram, będzie tu pokazywany. To dla mnie jakaś abstrakcyjna sytuacja - powiedział Robert Więckiewicz w wywiadzie z TVP info.
"Wałęsa. Człowiek z nadziei", to polski kandydat do Oscara w kategorii "film nieanglojęzyczny".
źródło: poland.us
