
Donald Tusk udzielił pierwszego obszernego wywiadu od czasu ostatnich partyjnych i rządowych zawirowań. Premier w rozmowie z "Polską The Times" przyznał, że jest "gotów do następnej rundy"
Jeśli chodzi o politykę, to z Kaczyńskim znajduję dużo więcej wspólnoty historycznej, a jeśli chodzi o teraźniejszość - z Millerem. Ma wprawdzie inne pomysły niż ja, ale z pewnością jest politykiem dużo bardziej racjonalnym i obliczalnym. Kaczyński w takim stanie umysłu i w stanie ducha w jakim jest dziś nie nadaje się do współpracy w rządzeniu, bo jest gotów brać odpowiedzialność tylko za mitologiczną część polityki
Premier argumentował także, dlaczego zdecydował się tak bardzo "awansować" Elżbietę Bieńkowską. To właśnie ona została wicepremierem oraz szefem "superesortu", który powstał z połączonych ministerstw rozwoju regionalnego i infrastruktury. Jego zdaniem Bieńkowska jest "bezdyskusyjnie jednym z europejskich liderów w kategorii skutecznego i mądrego wydawania europejskich pieniędzy".
Przeważają głosy, że jej nominacja była strzałem w dziesiątkę. Jeśli się okaże, że któryś z ministrów nie daje rady, że się pomyliłem, powołam następnego. Zdaję sobie sprawę, że niektóre decyzje personalne są mniej ryzykowne, inne bardziej...
Jedną z tych "bardziej ryzykownych" może być ta o wycięciu Grzegorza Schetyny. Były marszałek niedawno przegrał wybory w dolnośląskiej PO, a ostatnio nie wszedł nawet do zarządu krajowego partii. Pewne jest, że Schetyna, który nie mówi otwarcie o jakiejkolwiek politycznej zemście, wie o kulisach robienia polityki przez Platformę bardzo dużo. Co z tą wiedzą zrobi? Tego na razie nie wiadomo. W wywiadzie Tusk przekonuje, że w tej decyzji nie było nic tajemniczego.
Cały wywiad w piątkowym wydaniu. "Polska The Times".

