Pan z lewej wygląda podobnie do Antoniego Macierewicza
Pan z lewej wygląda podobnie do Antoniego Macierewicza Fot: Antoni Bohdanowicz/naTemat.pl

Talibowie przyznają się do ataku bombowego w Pakistanie w wyniku którego ginie 20 osób. Rzecznik terrorystów Shahidullah Shahid przyznaje, że to jego organizacja stoi za zamachem. Talib zapowiada, że chcą podjąć rozmowy pokojowe z rządem. Na zdjęciu obok niego siedzi drugi islamski bojówkarz. Uzbrojony. Łudząco podobny do pana z jednej z okładek "Newsweeka" ...

REKLAMA
Oglądając zagraniczne kanały newsowe, można znaleźć nie tylko ciekawe informacje z zagranicy. Popatrzmy na pewną wiadomość nadawaną w anglojęzycznym serwisie Al-Jazeera. Akurat informowano o ataku na więzienie w pakistańskim mieście Bannu. Do przeprowadzenia zamachu przyznała się organizacja Tehree-i-Taliban. Wśród obrazków, które zostały wykorzystane jako przebitki do rozmowy, pojawiło się zdjęcie rzecznika terrorystów w towarzystwie drugiego pana. Towarzysz zwrócił swoją uwagę tym, że był łudząco podobny do pana z tego obrazka:
logo
Macierewicz podobny do Taliba? Fot: Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Niestety, nie udało nam się ustalić, kim jest talibański sobowtór Antoniego Macierewicza. Mamy nadzieję, że komuś z was się to uda. Już dwa lata temu „Newsweek” na swojej okładce przedstawił wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości w podobnym stroju, tak więc mozę ktoś w tamtej redakcji był prorokiem. Porównajcie oba zdjęcia...
logo
Czyż panowie na zdjęciach nie są do siebie podobni? Fot: naTemat.pl

Wielu z nas ma swojego sobowtóra, tylko nie każdy o tym wie. Niektórzy nawet twierdzą, że każdy z nas ma pięciu sobowtórów, inni, że dwóch, trzech. Każdy z nas pewnie kiedyś słyszał, że do kogoś jest podobny. Najłatwiej odkryć swojego sobowtóra, kiedy jest nią... sławna osoba.
logo
W internecie furorę robiły zdjęcia rosyjskich alkoholików, którzy byli podobni do amerykańskich gwiazd filmowych zrzut z ekranu glol.pl

Swego czasu prawdziwą furorę w internecie robiło zestawienie zdjęć amerykańskich gwiazd filmowych i rosyjskich alkoholików. Również często pojawiaj ą się dowody na podobieństwo osób znanych do zmarłych z przeszłości. W Norwegii odkryto, że Anders Breivik był bliźniaczo podobny do zmarłego 160 lat temu innego przestępcy, Ole Hoilanda.
logo
Anders Breivik jest niezwykle podobny do przestępcy z przeszłości fot: nrk.no

Motyw sobowtóra jest dość często wykorzystany w literaturze i filmie. W „Opowieści o dwóch miastach” Karola Dickensa znajdziemy łudząco do siebie podobne postacie Karola Darnaya i Sydneya Kartona. Mark Twain w „Księciu i Żebraku” opisał historię spotkania sobowtóra następcy angielskiego tronu Edwarda VI z prawdziwym królewiczem. W Polsce natomiast jednym z przykładów pojawienia się sobowtóra jest film „Kilerów Dwóch” w reżyserii Juliusza Machulskiego.

Nikt nie jest w stanie wytłumaczyć, jak to się dzieje, że dwie, lub więcej osoby, nie spokrewnione są do siebie podobne. Fotograf Francois Brunelle kilka lat temu zjechał cały świat, by takie osoby znaleźć. Kanadyjczyk sam przyznał, że tylko bliźniacy jednojajowi mogą być identyczni, ale przy niektórych osobach miał problemy ze stwierdzeniem, czy przypadkiem nie są one spokrewnione. Fotografowi udało się znaleźć ponad 200 par takich sobowtórów.
Kanadyjczykowi w jego projekcie pomogli znajomi, a także media. Jak się okazało, część osób, które dla niego pozowały, znały się, a nawet pracowały ze sobą. Inne natomiast poznały się na planie zdjęciowym. Fotograf znalazł ich przez wspólnych znajomym i internet. Fotograf także ma swoją stronę za pośrednictwem której różne osoby mogą mu zgłaszać swoje zestawy sobowtórów.

Jednak nie musimy zdawać się na znajomych, by dotrzeć do sobowtórów. Istnieją programy komputerowe, które są w stanie analizować nasze zdjęcia i zbadać podobieństwo do innych osób. Niektóre aplikacje służą zabawie, pokazując do której znanej osoby jesteśmy podobni. Istnieją także całkiem poważne serwery, jak ilooklikeyou.com, czy facedouble.com, które poza sprawdzeniem, czy przypadkiem nie jesteśmy sobowtórami celebrytów sprawdzają, czy przypadkiem ktoś inny na świecie jest do nas podobny.
Brunnelle, który spotkał setki takich osób powiedział, jednak przestrzega niektórych przed poznaniem swojego sobowtóra. Jak sam powiedział, poznanie „drugiego ja”, może nieco zaburzyć nasze ego, gdyż okazuje się, że wcale nie jesteśmy tacy unikatowi. Fotograf sam przyznał, że z tego powodu część osób odmówiła mu pozowania do zdjęcia.