
Reklama.
Zawiadomienie do prokuratury złożył sam Kaczmarek, który w grudniu 2012 roku oburzeniem zareagował na publikację zdjęć. „To była specyficzna sytuacja, byłem ostatnią osobą, która w CBA dysponowała tymi pieniędzmi przed akcją, musiałem to przeliczyć i wszystko sprawdzić. Był to element przygotowania do akcji” – tłumaczył się ze zdjęć z walizką pieniędzy. Jak stwierdził, nie miał na sobie koszuli, bo był zestresowany przed akcją i nie chciał jej przepocić.
Po kilkunastu miesiącach prokuratura zdecydowała się postawić zarzuty funkcjonariuszom CBA, którzy współpracowali z „Gazetą Wyborczą” i ujawnili kulisy przygotować do operacji biura. „Obaj usłyszeli zarzuty z kodeksu karnego, a postępowanie jest teraz prowadzone nie w sprawie, a przeciwko nim” – poinformowała portal Niezalezna.pl Prokuratura Okręgowa w Lublinie.
Za ujawnienie tajemnicy państwowej grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Za przekroczenie uprawnień do 3, a za wykorzystanie materiałów operacyjnych do 2 lat.
Źródło: Niezalezna.pl