
Stowarzyszenie, na czele którego stoi poseł PiS Jan Warzecha, zgłosiło pomysł budowy w Dębicy na Podkarpaciu pomnika zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Kontrowersje budzi jednak lokalizacja – na placu, gdzie posadzono 17 Dęby Katyńskie, które upamiętniają ofiary NKWD. "Tragiczne wydarzenie nie nosiło znamion walki o niepodległość i męczeństwa, będących efektem represji zbrodniczych reżimów totalitarnych, jakim była Zbrodnia Katyńska i los Zesłańców Sybiru" – napisała w liście do władz miasta Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
REKLAMA
Na placu Mikołajkowów w Dębicy stoi już ogon prezydenckiego tupolewa, na którym ma zostać umieszczone popiersie Lecha Kaczyńskiego. Obok będą także granitowe tablice z nazwiskami wszystkich ofiar katastrofy. Odsłonięcie pomnika zmarłego prezydenta planowane jest na 12 kwietnia. Od kilku tygodni trwają jednak protesty, a środowisko Sybiraków domaga się zmiany lokalizacji.
Jak zwróciła uwagę Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, miejsce, gdzie upamiętniono ofiary NKW, nie powinno być "skażone" przez politykę. "Celem upamiętniania winno być godne uczczenie pamięci o ofiarach, a nie wzbudzanie niepotrzebnych i negatywnych emocji wśród mieszkańców" – podkreśliła w liście do burmistrza Dębicy.
Podobnego zdania jest Andrzej Mikołajków, syn Leokadii i Aleksandra Mikołajkowów, którzy podczas wojny ukrywali Żydów i których nazwisko nosi plac. "Zasługi śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego są innego rodzaju niż wyzwania, z którymi musieli się zmierzyć moi Rodzice i oficerowie w Katyniu, i sądzę, podobnie jak Koło Dębickich Sybiraków, że pamięć Prezydenta powinna być godnie uczczona w innym miejscu" – skomentował.
Poseł PiS Jan Warzecha odnosząc się do listu protestacyjnego Sybiraków stwierdził tylko, że został on napisany przez "byłego aktywistę PZPR". Z kolei burmistrz wyraził ubolewanie, ale nie zamierza interweniować. "Przykro mi, że budowa pomnika nie jest realizowana przy ogólnej akceptacji społecznej. A pikieta? Każdy ma prawo manifestować. Żyjemy w wolnym kraju" – powiedział.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
