
– Działa tylko i wyłącznie jako osoba prywatna, wszystkie jego wypowiedzi są prywatnymi poglądami i w żaden sposób nie odzwierciedlają pracy Komitetu – odcina się Jagna Marczułajtis od działań swojego męża, który wedle serwisu Lovekrakow.pl za wiedzą posłanki chciał przekupić dziennikarzy, by pozytywnie pisali o pracy Komitetu Konkursowego Kraków 2022.
Portal Lovekrakow.pl oskarżył męża zasiadającej w Komitecie Konkursowym Kraków 2022 posłanki PO Jagny Marczułatjis o to, że starał się przekupić jego dziennikarzy: mówił, iż "będzie zachęcał blogerów oraz dziennikarzy do pisania pozytywnie o Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Krakowie". Podobno w zamian oferował swoim rozmówcom wynagrodzenie.
Komitet konkursowy Zimowych Igrzysk Olimpijskich to siedlisko patologii – wynika z materiału Lovekrakow.pl. Takiemu stawianiu sprawy stanowczo sprzeciwia się sama Jagna Marczułajtis, publikując na stronie Komitetu oświadczenie w sprawie środowego tekstu portalu.
“Taka sytuacja nigdy nie miała miejsca” – przekonujue posłanka, zapewniając, że jej mąż nigdy nie był członkiem Komitetu, więc “działa tylko i wyłącznie jako osoba prywatna, wszystkie jego wypowiedzi są prywatnymi poglądami”. Co więcej, Marczułajtis przekonuje, że to nie Walczak wysuwał nieetyczne propozycje.
Jagna Marczułajtis
I choć przewodnicząca Komitetu Konkursowego Kraków 2022 publikację lovekrakow.pl nazywa “zmanipulowaną prowokacją”, jednocześnie przeprasza “wszystkich, którzy są zbulwersowani doniesieniami portalu”. Zapewnia też, że na jej polecenie niezależni eksperci prześwietlą działalność Komitetu, by wyjaśnić ew. nieprawidłowości.
