Film promujący studia w Polsce
Film promujący studia w Polsce youtube.cm

Zagraniczni studenci coraz chętniej wybierają polskie uczelnie. W 2012 roku w Polsce kształciło się 29 tys. obcokrajowców, dziś jest ich o siedem tysięcy więcej. Dlaczego? BO w Polsce uczą tanio i dobrze.

REKLAMA
– Ten wzrost pokazuje, że polskie uczelnie stają się coraz ważniejszymi punktami na edukacyjnej mapie świata. Wiele z nich otwiera kierunki w języku angielskim, a ich program staje się coraz bardziej atrakcyjny – uważa minister nauki prof. Lena Kolarska-Bobińska.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego stoi na stanowisku, że wzrost liczby kształcących się w Polsce obcokrajowców to efekt między innymi skuteczności realizowanej przez MNiSW kampanii "Ready, Study, Go! Poland".

Nie wiadomo, na ile duże zainteresowanie, jakim cieszą się polskie uczelnie wśród obcokrajowców, to wynik kampanii. W rozmowach zagraniczni studenci podkreślają przede wszystkim fakt, że studiowanie w Polsce jest relatywnie tanie.
– W Irlandii uczelnie, które kształcą przyszłych weterynarzy, mają bardzo ograniczoną liczbę miejsc. Wiedziałem, że w Budapeszcie działa bardzo dobry program międzynarodowy, a niedługo później podobny otwarto także w Polsce. U nas w Irlandii wiadomo, że polscy weterynarze są bardzo dobrzy, zacząłem się więc nad tym zastanawiać. Okazało się, że na uczelni studiuje już kilku Irlandczyków. Mieli dobre opinie. Poza tym czesne bardzo mnie przekonało – w Irlandii, ponieważ byłem już po studiach, musiałbym płacić o wiele więcej. Zaoszczędziłem więc sporo pieniędzy – mówi Patrick Prendergast, student weterynarii.
Studiowanie w Polsce kierunków medycznych bardzo się opłaca. Dla wielu młodych ludzi, którzy marzą o karierze lekarza czy stomatologa, to właściwie jedyne wyjście – studia w ojczystym kraju to wydatek, na który nie mogą sobie pozwolić. Jak Les, który lekarski dyplom zdobył w Lublinie. Do rodzinnego Chicago wrócił już po studiach, prowadzonych, oczywiście, po angielsku.
– Umiędzynarodowienie nauki i badań jest obecnie jednym z kluczowych priorytetów ministerstwa. Będziemy kontynuować działania w kontekście podejmowania misji edukacyjnych i zbliżania środowisk akademickich i naukowych z wybranymi partnerami zagranicznymi – mówi prof. Lena Kolarska-Bobińska.
Na stronie www.go-poland.pl, dostępnej w kilku językach, działa aplikacja Studyfinder, dzięki której można znaleźć ponad 600 różnych programów w językach obcych, na różnych poziomach kształcenie. Jakie, według twórców strony, są podstawowe powody, dla których warto studiować w Polsce? Tradycja, która sięga 1364 roku, nowoczesność i ogromna liczba studentów (prawie 2 mln studentów, co daje w Polsce 4 miejsce w UE), trzystopniowy model kształcenia, wysoka jakość nauczania oraz konkurencyjne ceny studiów i koszty utrzymania.
To właśnie jakość kształcenia jest, zaraz za niskimi kosztami studiowania i życia, decydującym powodem, dla którego młodzi decydują się na przyjazd do Polski na studia. – Zdecydowałem się przyjechać na studia do Polski, ponieważ są tu standardy obowiązujące w UE, w dodatku jest dość tanio. Sposób, w jaki działa społeczeństwo, ułatwia studiowanie, system wspiera studentów bardziej, niż w innych krajach Unii. Polska wciąż się rozwija, pojawia się coraz więcej możliwości. Dla mnie osobiście to bardzo ekscytujące doświadczenie – mówi Youssef Kammel z Egiptu, który od ponad roku studiuje na warszawskiej uczelni Collegium Civitas. Student stosunków międzynarodowych, który studiował przedtem w Wielkiej Brytanii dodaje, że wprawdzie studia w Polsce są nieco droższe niż w Egipcie, ale jakość kształcenia – lepsza. – Ludzie są bardzie otwarci, lepszy jest kontakt między studentami i wykładowcami – mówi.
Podobnego zdania jest Al-Waleed M.-Shammari z Arabii Saudyjskiej, mieszkający w Polsce od dwóch lat student telekomunikacji na Politechnice Warszawskiej. – Szkoła jest bardzo wymagająca, nie mam czasu na nic poza nauką – mówi. Jeden z moich profesorów, dr Roman Podraza, jest fantastycznym człowiekiem i wspaniałym nauczycielem, który zaraża miłością do nauki – dodaje. W jego przyjeździe do Polski nie było wielkiej ideologii – w Warszawie pracował jego ojciec, spodobało mu się w Polsce, zaproponował więc synowi, który wówczas kończył studia sinologiczne w Chinach, by przyjechał. – Lubię Polskę, podoba mi się tu – ludzie są mili, język jest ładny, szkoła fantastyczna. Nie mogę też powiedzieć, żeby wiele rzeczy mnie zaskoczyło, przed przyjazdem bardzo dużo czytałem na temat Polski, wiedziałem nawet, jakie macie PKB – uśmiecha się.
Nie wszyscy są zdania, że poziom kształcenia w Polsce jest wyjątkowo wysoki. – Polskie uniwersytety sprawiają u Włocha wrażenie, że to nie uniwersytet, lecz liceum – mówi dr Leonardo Massi, który w Polsce robił doktorat, a teraz wykłada. – Studenci są tu mniej samodzielni, uczą się do egzaminu dzień przed egzaminem – o ile się przygotują– mają dużo egzaminów na raz– dodaje. We Włoszech, kiedy studiował, było inaczej: mniej, za to większych egzaminów. Zaznacza też, że trudno porównywać jakość kształcenia. –Włoskie uniwersytety obniżyły jakość kształcenia, w Polsce niewiele się zmieniło, wydaje mi się więc, że poziomy się wyrównały. U nas prace magisterskie były kiedyś tak wymagające, jak doktoraty w Polsce – dodaje. Podkreśla jednak, że obcokrajowcy zawsze dobrze się w Polsce czuli w środowisku uniwersyteckim.
W porównaniu do ubiegłego roku liczba zagranicznych studentów wzrosła o 23 proc. W Polsce uczy się 36 tys. studentów ze 149 krajów, wśród których najliczniejszą grupę stanowią Ukraińcy. "Tak dużego wzrostu ich liczby polskie uczelnie jeszcze nie doświadczyły" - informuje Fundacja Edukacyjna "Perspektywy" w komunikacie.
"Według najnowszych danych udostępnionych przez GUS, najwięcej studentów zagranicznych przyjechało na polskie uczelnie z Ukrainy (15.123). Coraz częściej mówi się w związku z tym o "ukrainizacji" naszego szkolnictwa wyższego, jako że Ukraińcy stanowią już 42% ogółu studentów zagranicznych w Polsce. Następni w kolejności są Białorusi (3743), Norwegowie (1580), Hiszpanie (1361) i Szwedzi (1251). Ponad 80% ogółu studentów obcokrajowców przyjechało do Polski z Europy (29.207 osób). Kolejne kontynenty to Azja (4712 studentów), Ameryka Płn. i Śr. (1346), Afryka (592), Ameryka Płd. (99) i Oceania (22)" – czytamy w raporcie Fundacji "Perspektywy".