
– Każdy bez wyjątku Żyd, którego pochwycimy, będzie podlegać eksterminacji. Jeżeli nie uda nam się teraz zniszczyć biologicznych podstaw żydostwa, to pewnego dnia Żydzi zniszczą naród niemiecki – mówił Heinrich Himmler, Reichsführer-SS. Nie tylko te, ale wszystkie słowa i działania nazistów świadczyły o tym, że wbrew temu, co chcieli pokazać światu, kierował nimi strach. Jak się okazuje, Himmler do ostatnich chwil życia próbował uniknąć odpowiedzialności, lecz robił to wyjątkowo nieudolnie. Nie tylko o zagadkowej śmierci, ale i jego zbrodniczej karierze opowiada najnowsza książka Petera Longericha - "Himmler. Buchalter śmierci".
Przez cały czas spędzony w Obozie 31 były szef SS wydawał się gotów do współpracy, od czasu do czasu zachowywał się jowialnie i chętnie odpowiadał na pytania brytyjskich oficerów, a przynajmniej takie wrażenie odniósł Selvester. Choć początkowo Himmler sprawiał wrażenie chorego, w widoczny sposób odzyskał siły, kiedy podano mu coś do zjedzenia i umył się.
Peter Longerich przez dziesięć lat zbierał trudno dostępne materiały, dzięki którym powstała książka. To pierwsza tak obszerna biografia Himmlera. Liczy aż 960 stron.
Zgodnie z przewidywaniami, Heinrich Himmler nie zgodził się na wyplucie kapsułki z trucizną. Gdy tylko kapitan Wells - lekarz - zobaczył w jego ustach mieniący na kolor niebieski przedmiot, Himmler gwałtownie odwrócił głowę i rozgryzł kapsułkę. Lekarze usiłowali usunąć z ust leżącego na podłodze nazisty truciznę, ale było już na to za późno. Trzy dni później odbył się skromny pogrzeb dowódcy SS, w którym uczestniczyli jedynie brytyjski oficer i trzech sierżantów. Obyło się bez ceremonii religijnej, a miejsce pochówku nie zostało oznaczone.
Ostatnie dni osoby, która była samej górze nazistowskiej machiny mogą dziwić i dziwią od dziesięcioleci. Himmler, w przeciwieństwie do innych prominentów Rzeszy z Adolfem Hitlerem na czele, nie odebrał sobie życia przed końcem wojny, ani też nie uciekł za granicę, ukrywając się pod zmienionym nazwiskiem.
Fakt, że postępował w ten sposób, głęboko rozczarował jego ludzi. Nie było to przecież zgodne z cnotami oficera SS, o których nieustannie wygłaszał kazania, a wśród których było przyjmowanie odpowiedzialności za swoje czyny. Nawet gdyby była ona równoznaczna z najbardziej surową karą.
Kim był Heinrich Himmler?
Ten, który projektował najbardziej zbrodniczą machinę, jaka powstała na świecie, odszedł w absolutnej niesławie. Nie tylko poza Niemcami, gdzie w oczywisty sposób stał się jednym z symboli nazizmu, ale także wśród dawnych zwolenników. Heinrich Himmler po wojnie okrył się hańbą i nigdy nie narodziła się jego legenda.

