„Himmler. Buchalter śmierci”. Zabijał miliony, a zginął jak tchórz
„Himmler. Buchalter śmierci”. Zabijał miliony, a zginął jak tchórz ww2shots.com

– Każdy bez wyjątku Żyd, którego pochwycimy, będzie podlegać eksterminacji. Jeżeli nie uda nam się teraz zniszczyć biologicznych podstaw żydostwa, to pewnego dnia Żydzi zniszczą naród niemiecki – mówił Heinrich Himmler, Reichsführer-SS. Nie tylko te, ale wszystkie słowa i działania nazistów świadczyły o tym, że wbrew temu, co chcieli pokazać światu, kierował nimi strach. Jak się okazuje, Himmler do ostatnich chwil życia próbował uniknąć odpowiedzialności, lecz robił to wyjątkowo nieudolnie. Nie tylko o zagadkowej śmierci, ale i jego zbrodniczej karierze opowiada najnowsza książka Petera Longericha - "Himmler. Buchalter śmierci".

REKLAMA
- Jestem Heinrich Himmler, były Reichsführer-SS i szef policji niemieckiej, dowódca armii rezerwowej Wehrmachtu i minister spraw wewnętrznych rzeszy - usłyszał kapitan Selvester, który 23 maja 1945 roku, czyli ponad dwa tygodnie po poddaniu się Niemców przesłuchiwał podejrzanych. Okazało się, że wśród grupy około 20 mężczyzn, którzy znaleźli się w obozie, znajduje się prawa ręka Adolfa Hitlera.
Niemal natychmiast rozpoczęto przeszukanie zatrzymanego, aby zobaczyć, czy nie ma przy sobie "tabletek śmierci". W marynarce Himmlera odkryto małą puszkę ze szklaną ampułką, która – jak przekonywał nazista – zawierała lek na żołądek. Kapitan Selvester doskonale wiedział, że jest w niej śmiertelna substancja i czym prędzej rozpoczął poszukiwania kolejnych środków, które Niemcy ukrywali w ubraniach oraz zakamarkach ciała. Chodziło o to, aby w razie potrzeby uniknęli tortur i nie wydali skrywanych przez siebie tajemnic. Przesłuchujący Himmlera Brytyjczycy popełnili jednak kardynalny błąd.
Jeniec siedział przed aliantami w samej bieliźnie, gdyż łachmany, w które był ubrany zostały mu zabrane. Dostał nawet kanapki z serem, które zjadł ze smakiem, nie wyjmując przy tym z ust żadnego przedmiotu. Nie oznacza to, że niczego w nich nie było. Heinrich Himmler przez cały czas miał w jamie ustnej kapsułkę z cyjankiem. Przesłuchujący go domyślali się tego, ale nie wiedzieli jak zmusić nazistę do jej usunięcia. Początkowo chcieli podać mu środki odurzające, ale ostatecznie z tego zrezygnowano – pomysł wydał się zbyt ryzykowny.
Peter Longerich
"Himmler. Buchalter śmierci"

Przez cały czas spędzony w Obozie 31 były szef SS wydawał się gotów do współpracy, od czasu do czasu zachowywał się jowialnie i chętnie odpowiadał na pytania brytyjskich oficerów, a przynajmniej takie wrażenie odniósł Selvester. Choć początkowo Himmler sprawiał wrażenie chorego, w widoczny sposób odzyskał siły, kiedy podano mu coś do zjedzenia i umył się.


Peter Longerich przez dziesięć lat zbierał trudno dostępne materiały, dzięki którym powstała książka. To pierwsza tak obszerna biografia Himmlera. Liczy aż 960 stron.
Okryty złą słąwą
Zgodnie z przewidywaniami, Heinrich Himmler nie zgodził się na wyplucie kapsułki z trucizną. Gdy tylko kapitan Wells - lekarz - zobaczył w jego ustach mieniący na kolor niebieski przedmiot, Himmler gwałtownie odwrócił głowę i rozgryzł kapsułkę. Lekarze usiłowali usunąć z ust leżącego na podłodze nazisty truciznę, ale było już na to za późno. Trzy dni później odbył się skromny pogrzeb dowódcy SS, w którym uczestniczyli jedynie brytyjski oficer i trzech sierżantów. Obyło się bez ceremonii religijnej, a miejsce pochówku nie zostało oznaczone.

Ostatnie dni osoby, która była samej górze nazistowskiej machiny mogą dziwić i dziwią od dziesięcioleci. Himmler, w przeciwieństwie do innych prominentów Rzeszy z Adolfem Hitlerem na czele, nie odebrał sobie życia przed końcem wojny, ani też nie uciekł za granicę, ukrywając się pod zmienionym nazwiskiem.
Odpowiedzialny za eksterminację Żydów w Europie postanowił się ukrywać, ale robił to w tak nieudolny sposób, jakby chciał zostać schwytany. – Kiedy wpadł w ręce aliantów upewnił się, że wiedzą kim jest, a jednak uniknął później odpowiedzialności popełniając samobójstwo – czytamy w książce Longericha.
Peter Longerich
"Himmler. Buchalter śmierci"

Fakt, że postępował w ten sposób, głęboko rozczarował jego ludzi. Nie było to przecież zgodne z cnotami oficera SS, o których nieustannie wygłaszał kazania, a wśród których było przyjmowanie odpowiedzialności za swoje czyny. Nawet gdyby była ona równoznaczna z najbardziej surową karą.


Kim był Heinrich Himmler?
Ten, który projektował najbardziej zbrodniczą machinę, jaka powstała na świecie, odszedł w absolutnej niesławie. Nie tylko poza Niemcami, gdzie w oczywisty sposób stał się jednym z symboli nazizmu, ale także wśród dawnych zwolenników. Heinrich Himmler po wojnie okrył się hańbą i nigdy nie narodziła się jego legenda.
Himmler uważał się za patriotę i w imię tego, jak mało kto przyczynił się do zamordowania 6 milionów Żydów. Pochodził z dobrej i szanowanej rodziny, której uporządkowane życie było przepełnione ciężką pracą i religijnością. Tym bardziej jego krewni do dziś nie potrafią zrozumieć, w jaki sposób stał się potworem. Do dziś uważa się go za czarną owcę rodziny Himmlerów.
Nasuwają się dwa pytania. Pierwsze – w jaki sposób osoba o tak "nijakiej" osobowości wspięła się tak wysoko na szczeble kariery w nazistowskich Niemczech? I drugie – jak ktoś tak ambitny, jak Himmler mógł zakończyć swoje życie w taki, a nie inny sposób? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziemy w najnowszej książce Petera Longericha pt. "Himmler. Buchalter śmierci".
logo