
Święta spędzają w rozstawionych pod Sejmem namiotach. Na prowizorycznych stołach znalazło się przyniesione przez sympatyzujących z ich protestem ludzi jedzenie. Rodzice dorosłych niepełnosprawnych protestu nie przerwali nawet w święta.
REKLAMA
Protestują już prawie miesiąc. Domagają się przywrócenia odebranych im w ubiegłym roku zasiłków oraz podwyższenia ich wysokości.
– My zachęcamy do kompromisu, ale ten kompromis musi być przemyślany, chcemy się spotkać przy okrągłym stole zapowiedzianym przez ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza, po to, żeby wypracować rozwiązanie dobre dla protestujących opiekunów i dla wszystkich, którzy korzystają ze świadczeń z tytułu opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny – powiedziała wiceminister pracy i polityki społecznej Elżbieta.
Od ubiegłego roku świadczenie pielęgnacyjne przysługuje wyłącznie rodzicom dzieci, których niepełnosprawność powstałą przed ukończeniem 18. roku życia. Opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych osób mogą liczyć na zasiłek w wysokości 520 zł, jednak tylko w sytuacji, kiedy dochód na osobę nie przekracza kryterium dochodowego, tj. 623 zł.
Uchwalona 4 kwietnia ustawa stanowi, że opiekunowie osób niepełnosprawnych, którzy utracili prawo do świadczeń pielęgnacyjnych, otrzymają zwrot zaległych pieniędzy wraz z ustawowymi odsetkami. Przywrócone zostanie im również prawo do zasiłku, niezależnie od kryterium dochodowego, jednak w wysokości 520 zł – tyle wynosiło świadczenie pielęgnacyjne przed zakwestionowaną nowelizacją.
Ustawa nie przywróciła jednak opiekunom dorosłych niepełnosprawnych prawa do świadczenia pielęgnacyjnego. To dlatego protestujący przed Sejmem rodzice i opiekunowie uważają, że ustawa nie realizuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Znajdujący się pod Sejmem ludzie walczą także o przyznanie im tzw. pomocy wytchnieniowej, polegającej na przyznaniu dofinansowania wyjazdu opiekuna z osobą niepełnosprawną na 25-dniową rehabilitację.
Zamierzają protestować do skutku. Kinga Wronka, jedyna z protestujących, która prowadzi głodówkę, twardo zapowiada, że zakończy ją dopiero wtedy, gdy do miasteczka pod Sejmem przyjedzie premier z "poważnymi propozycjami". Z kolei Danuta Bandzioch mówiła w wypowiedzi dla Tvn24 :
Panie premierze, życzę panu zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych. I dziękuję panu bardzo za takie święta, jakie my tu mamy – dodała.
Panie premierze, życzę panu zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych. I dziękuję panu bardzo za takie święta, jakie my tu mamy – dodała.
Źródło: TVN 24
