Atak na rosyjski  Bank Zachodni w Biełogrodzie.
Atak na rosyjski Bank Zachodni w Biełogrodzie. Fot. Twitter.com/che0cafe

Zaledwie trzech napastników zdołało sterroryzować placówkę rosyjskiego Banku Zachodniego w mieście Biełogrod. Z doniesień mediów zza naszej wschodniej granicy wynika, że uzbrojony człowiek wziął czworo zakładników. Za ich wydanie żąda 25 mln rubli, czyli równowartość ponad 2 mln zł.

REKLAMA
Jak informują rosyjskie media, za atakiem na placówkę Banku Zachodniego w Biełogrodzie stoi jeden z jego klientów. Biełogrodzka policja poinformowała tymczasem, iż przestępców prawdopodobnie jest aż trzech. A właściwie byłych klientów, bo ten bank właśnie stracił licencję na działalność. Zgodnie z prawem panującym w Rosji oznacza to rozpoczęcie procesu jego likwidacji. W związku z tym klienci rosyjskiego Banku Zachodniego mogą liczyć tylko na to, iż uda im się wypłacić maksymalnie 700 tys. rubli.
Prawdopodobnie ta sytuacja popchnęła desperatów z Biełogrodu do zamachu na placówkę swojego banku. Za życie zakładników Rosjanie żądają bowiem sumy znacznie przewyższającej limit związany z likwidacją banku, a kłopoty z bankiem postanowili rozwiązać używając po prostu karabinów maszynowych.
Z informacji przekazywanych przez rosyjskie służby wnika, że obecnie w placówce rosyjskiego Banku Zachodniego trwają negocjacje z napastnikami, którymi zajmują się już funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa.
Za atak na placówkę banku jego szef już zdążył tymczasem obwinić szefostwo Centralnego Banku Rosji, które uznało, iż sytuacja finansowa Banku Zachodniego stała się ostatnimi czasy już tak słaba, że należy mu odebrać licencję.

Źródło: RT.com / KyivPost.com